Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwila grozy na igrzyskach olimpijskich. Podczas ewolucji w powietrzu zawodniczce odpięła się narta

7 lutego 2026, 17:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chwila grozy na igrzyskach olimpijskich. Podczas ewolucji w powietrzu zawodniczce odpięła się narta
Chwila grozy na igrzyskach olimpijskich. Podczas ewolucji w powietrzu zawodniczce odpięła się narta/PAP/EPA
Sarah Hoefflin może mówić o wielkim pechu, ale miała też sporo szczęścia. Szwajcarka w eliminacjach slopestyle'u podczas jednej z ewolucji zgubiła... nartę, która odpięła się w powietrzu. Zawodniczka przy lądowaniu upadła. Mistrzyni z Pjongczangu przez to Zajęła 13. miejsce, nie awansowała do finału. W ten sposób straciła szanse na medal igrzysk olimpijskich. Na szczęście obyło się bez kontuzji.

Szwajcarce zabrakło 0,16 punktu

Hoefflin podczas wybicia odpięła się narta i nie była w stanie poprawnie wylądować. 35-latka otrzymała niską notę, która praktycznie do jednej próby ograniczyła jej szanse na znalezienie się w finałowej "12". Ostatecznie do kwalifikacji zabrakło jej 0,16 punktu.

Miałam pecha. Zgubiłam nartę w pierwszym przejeździe, co bardzo utrudniło mi zadanie - powiedziała złota medalistka z 2018 roku, która nie doznała żadnych obrażeń.

To nie pierwszy raz, gdy Hoefflin odpięła się narta

Mam wrażenie, że to nie była moja wina dodała i przypomniała, że taka sytuacja przydarzyła się jej po raz drugi. Nie wiem, co robić, chyba coś jest nie tak z moimi wiązaniami. Zmieniłam narty przed drugą próbą, ale nie da się ukryć, że jestem bardzo rozczarowana - podsumowała Hoefflin.

Narciarski slopestyle polega na wykonywaniu różnych ewolucji na nartach podczas pokonywania toru, na którym znajdują się skocznie i przeszkody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. Więcej niż zdobędą nieliczni 24/32. Dla większości 50 proc. punktów to szczyt możliwości »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj