Semirunnij będzie się nazywał Semirunni
Semirunnij do Polski przyjechał w 2023 roku. Dwa lata później odebrał polski paszport, a 13 lutego 2026 roku urodzony w Rosji panczenista zdobył srebrny medal olimpijski dla swojej nowej ojczyzny. 23-latek zajął drugie miejsce w biegu na 10 000 m na igrzyskach we Włoszech.
Po powrocie z igrzysk olimpijskich Semirunnij zapowiedział zaskakujący ruch. Zamierza zmienić nazwisko. Mieszkam tutaj trzy lata, przez cały czas rozmawiam po polsku, myślę po polsku, w trakcie zawodów śpiewam polski hymn i chcę tutaj mieszkać do końca życia. Niedługo zrobię kolejny krok, by udowodnić, że jestem stuprocentowym Polakiem. Chciałbym zaktualizować swoje nazwisko w urzędzie. Wiem, że obecna pisownia nie jest łatwa dla Polaków. Ja też uważam, że nie jest dobrze przetłumaczone z cyrylicy i trochę się nie dziwię, że dziennikarze mają problem. W najbliższych tygodniach zamierzam zmienić nazwisko na takie, które będzie dobrze brzmiało w języku polskim. Będę nazywał się Władimir Semirunni - powiedział w rozmowie z "WP SportoweFakty" srebrny medalista olimpijski.
Semirunnij będzie się koncentrował na dystansie 5000 i 10 000 m
Semirunnij na igrzyskach we Włoszech wystartował jeszcze na dwóch innych dystansach, ale bez powodzenia. Na dystansie 1500 m zajął 10 m. Natomiast w biegu ze startu wspólnego nie awansował do finału. Polak w swoim półfinale uplasował się na 11. pozycji.
W obu przypadkach jednak nikt nie oczekiwał na medal. Semirunnij nie specjalizuje się w w żadnej z tych konkurenci. Panczenista podkreślił, że w przyszłości będzie koncentrował się na dystansie 5000 i 10 000 m.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
