Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaskakujący ruch wicemistrza olimpijskiego. Władimir Semirunnij chce zmienić nazwisko

24 lutego 2026, 15:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zaskakujący ruch wicemistrza olimpijskiego. Władimir Semirunnij chce zmienić nazwisko
Zaskakujący ruch wicemistrza olimpijskiego. Władimir Semirunnij chce zmienić nazwisko/PAP
Władimir Semirunnij urodził się w Rosji, ale na igrzyskach olimpijskich we Włoszech zdobył srebrny medal dla Polski. 23-letni panczenista po powrocie do kraju złożył zaskakującą deklarację. Sportowiec zamierza zmienić nazwisko.

Semirunnij będzie się nazywał Semirunni

Semirunnij do Polski przyjechał w 2023 roku. Dwa lata później odebrał polski paszport, a 13 lutego 2026 roku urodzony w Rosji panczenista zdobył srebrny medal olimpijski dla swojej nowej ojczyzny. 23-latek zajął drugie miejsce w biegu na 10 000 m na igrzyskach we Włoszech.

Po powrocie z igrzysk olimpijskich Semirunnij zapowiedział zaskakujący ruch. Zamierza zmienić nazwisko. Mieszkam tutaj trzy lata, przez cały czas rozmawiam po polsku, myślę po polsku, w trakcie zawodów śpiewam polski hymn i chcę tutaj mieszkać do końca życia. Niedługo zrobię kolejny krok, by udowodnić, że jestem stuprocentowym Polakiem. Chciałbym zaktualizować swoje nazwisko w urzędzie. Wiem, że obecna pisownia nie jest łatwa dla Polaków. Ja też uważam, że nie jest dobrze przetłumaczone z cyrylicy i trochę się nie dziwię, że dziennikarze mają problem. W najbliższych tygodniach zamierzam zmienić nazwisko na takie, które będzie dobrze brzmiało w języku polskim. Będę nazywał się Władimir Semirunni - powiedział w rozmowie z "WP SportoweFakty" srebrny medalista olimpijski.

Semirunnij będzie się koncentrował na dystansie 5000 i 10 000 m

Semirunnij na igrzyskach we Włoszech wystartował jeszcze na dwóch innych dystansach, ale bez powodzenia. Na dystansie 1500 m zajął 10 m. Natomiast w biegu ze startu wspólnego nie awansował do finału. Polak w swoim półfinale uplasował się na 11. pozycji.

W obu przypadkach jednak nikt nie oczekiwał na medal. Semirunnij nie specjalizuje się w w żadnej z tych konkurenci. Panczenista podkreślił, że w przyszłości będzie koncentrował się na dystansie 5000 i 10 000 m.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraFury pocałował Wacha w czasie walki. Polak wytrzymał w ringu 7 rund »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj