Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Małysz jest znowu na samym szczycie

12 października 2007, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Już od ponad sześciu lat Adam Małysz cieszy kibiców zwycięstwami w najważniejszych imprezach. Choć - jak każdy wybitny sportowiec - miał momenty załamania, już nie raz wracał na szczyt. Trzy wygrane w Planicy i czwarta w karierze Kryształowa Kula potwierdziły, że jest najlepszym skoczkiem na świecie.

Początek sukcesów Małysza to sezon 2000/2001. W grudniu 2000 roku dość niespodziewanie młody polski skoczek zrobił prawdziwą furorę podczas 49. Turnieju Czterech Skoczni. Wygrał prestiżowy turniej z rekordową przewagą ponad 100 punktów. Dwa miesiące później, podczas podczas mistrzostw świata w Lahti zdobył złoty medal na średniej skoczni i srebrny na dużej. W całym sezonie Małysz jedenaście razy wygrywał zawody Pucharu Świata i jako pierwszy Polak w historii zdobył Kryształową Kulę.

Sukces ten powtórzył w sezonie 2001/2002 oraz 2002/2003, wygrywając Puchar Świata trzy razy pod rząd. Takiego wyczynu nie dokonał nigdy wcześniej żaden zawodnik. Fenomenalne zwycięstwa Polaka sprawiły, że w kraju zapanowała ogólna "Małyszomania". Skoczek stał się bohaterem narodowym, a jego sukcesy głównym tematem codziennych rozmów w pracy, szkole, czy autobusie. Cały czas pozostawał skromnym chłopakiem z Wisły, który w kółko powtarzał, że "chce oddawać tylko dwa dobre skoki".

Latem 2001 r. Małysz wygrał po raz pierwszy w swojej karierze cykl zawodów o Letnie Grand Prix. W 2002 r. zdobył z kolei dwa medale podczas igrzysk olimpijskich w Salt Lake City. W pierwszym konkursie na średniej skoczni wywalczył brązowy medal. W zawodach na dużej skoczni nasz mistrz wywalczył srebrny medal. Został tym samym jedynym polskim zawodnikiem, który zdobył dwa medale podczas zimowej olimpiady.

W 2003 r. na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym we włoskim Predazzo został mistrzem świata zarówno na średniej, jak i na dużej skoczni. Ale to nie wszystko. Na obydwu obiektach zdobył jednocześnie rekordy skoczni. W marcu 2003 r., podczas konkursu w Planicy, Małysz pobił swój rekord życiowy skacząc 225 metrów.

Następne sezony nie były już dla najlepszego polskiego skoczka równie udane. W 2005 r. na mistrzostwach świata w Oberstdorfie to inni rozdawali karty. Podobnie było w kolejnych latach. Ale Małysz nie poddawał się. Ciężko pracował i wierzył, że jeszcze będzie odnosić sukcesy. Choć przyszło mu pracować z nowymi trenerami, nie zapomniał jak się skacze i nieraz straszył światową czołówkę.

Sezon 2006/2007 był dla Małysza wyjątkowy. Zaczęło się pechowo. W Pucharze Świata konkurs za konkursem wygrywali Norweg Anders Jacobsen i Austriak Gregor Schlierenzauer. Orzeł z Wisły cierpliwie czekał, aż wróci do niego forma z najlepszych lat. I udało się. Na początku 2007 roku odniósł w Oberstdorfie swoje 30. zwycięstwo w konkursach Pucharu Świata, a tydzień później dwa kolejne - w niemieckim Titisee-Neustadt.

Styczeń i luty przyniosły kolejne sukcesy. Na mistrzostwach świata w Sapporo Małysz zdobył złoty medal na skoczni K-90, stając się jednocześnie najbardziej utytułowanym skoczkiem w historii mistrzostw (4 złote medale i jeden srebrny). W Lahti, Kupio i Holmenkollen wygrywał kolejne zawody. Rozpoczęła się dramatyczna gonitwa do liderującego w Pucharze Świata Jacobsena, a 17 marca Polak po raz pierwszy od kilku lat założył czerwoną koszulkę lidera.

Jednym z największych "sukcesów" naszego mistrza było... 54 miejsce w zawodach w Oslo. Małysz skakał w niesamowicie trudnych warunkach. Ratując się przed upadkiem, tylko dzięki ogromnemu doświadczeniu wyprowadził narty i bezpiecznie wylądował. Zajął co prawda daleką pozycję, ale pokazał, że tylko fatalna pogoda może odebrać mu kolejne zwycięstwa. W zawodach w Planicy trzykrotnie stanął na najwyższym stopniu podium i po raz czwarty w karierze zdobył Kryształową Kulę dla najlepszego zawodnika w Pucharze Świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj