Dziennik Gazeta Prawana logo

Hurkacz nie obroni tytułu w Miami. "Walczyłem jak mogłem"

2 kwietnia 2022, 10:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/PAP/EPA
Nie udało się Hubertowi Hurkaczowi awansować do finału singla turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Broniący tytułu Polak uległ Hiszpanowi Carlosowi Alcarazowi 6:7 (5-7), 6:7 (2-7). "Nie był to mój najlepszy mecz, ale walczyłem jak mogłem" - ocenił polski tenisista.

Rok temu Hubert Hurkacz wygrał wszystkie sześć spotkań w Miami Open i sięgnął po swój pierwszy tytuł Masters 1000 w karierze. W tegorocznej edycji nie był stawiany w gronie faworytów, ale po czterech kolejnych zwycięstwach - w tym nad najwyżej rozstawionym Daniiłem Miedwiediewem z Rosji - i awansie do półfinału można było zacząć głośno mówić o obronie tytułu.

Piątą przeszkodą był rewelacyjny Hiszpan Carlos Alcaraz. 18-latek z El Palmar dwa tygodnie temu był w półfinale w Indian Wells, a w poprzednich meczach w Miami stracił tylko jednego seta. Hurkacz wiedział, że będący na fali rywal będzie ciężkim orzechem do zgryzienia.  - zapowiadał.

Mecz na głównej arenie turnieju - Hard Rock Stadium - rozpoczął się o godzinie 19 czasu lokalnego. I zgodnie z zapowiedziami było to szalenie wyrównane i zacięte widowisko. W pierwszym secie nie zanotowano choćby jednego przełamania, a w tie-breaku minimalnie lepszy okazał się Alcaraz. Ta sama sytuacja powtórzyła się w drugim secie - zero przełamań i tie-break, po którym znów rękę w geście triumfu podniósł w górę Hiszpan.

 - zaznaczył Hurkacz, któremu statystykę 13 asów i 23 uderzeń wygrywając psuje aż 37 niewymuszonych błędów.

 - krzyczał wyraźnie sfrustrowany na początku drugiej partii.

Na pocieszenie Polakowi pozostaje sobotni występ w finale gry podwójnej. Hurkacz w parze z Johnem Isnerem z USA zmierzą się z Wesley Koolhofem z Holandii i Nealem Skupskim z Wielkiej Brytanii. Wrocławianin stanie przed szansą na swój trzeci triumf w tej specjalności.

 - podsumował 25-letni podopieczny Craiga Boyntona.

"Wszystko ułożyło się po mojej myśli"

Alcaraz, który w niedzielnym finale zmierzy się z Norwegiem Casperem Ruudem, jest o krok od zostanie najmłodszym zwycięzcą w 37-letniej historii turnieju.

 - zaznaczył Hiszpan, który poprawił tegoroczny bilans na 17-2 i stanie przed szansą na czwarty tytuł w karierze.

Przyznał, że od początku nastawił się na długą batalię z Polakiem.

 - dodał.

Alcaraz popisał się także gestem fair play. Po jednym z jego skrótów Hurkacz dobiegł do piłki i zdołał ją przebić zanim dotknęła kortu, ale siedzący tuż obok sędzia ogłosił błąd i przerwał akcję, która i tak dała punkt Hiszpanowi. Zdenerwowało to Polaka, który tłumaczył arbitrowi, że popełnił błąd. Wtedy do akcji wkroczył rywal, który poparł Hurkacza i poprosił arbitra o powtórzenie punktu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj