Linette w Brisbane, pierwszym turnieju z jej udziałem w tym roku, jest rozstawiona z "dziewiątką" i w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los.
Linette zachowała zimną krew w końcówce drugiego seta
Mecz z 61. w światowym rankingu Hiszpanką rozpoczął się od wyrównanej walki, jednak końcówka należała do polskiej tenisistki, która wygrała cztery gemy z rzędu i całego seta 6:3.
W drugim szybko przełamała przeciwniczkę, obejmując prowadzenie 3:0, a następnie 4:1, jednak później Bucsa zaczęła grać znacznie lepiej, odrobiła stratę przełamania i wyrównała 5:5. Wyżej notowana Polka zdołała jednak opanować sytuację w końcówce, utrzymała swoje podanie, a następnie wygrała gema przy serwisie Hiszpanki, zwyciężając 7:5.
Rosjanka kolejną przeszkoda na drodze Linette
Kolejną rywalką Linette będzie Kasatkina, która jest rozstawiona z numerem piątym. W bezpośrednich pojedynkach tych zawodniczek jest 3:2 dla Rosjanki, która wygrała ich dwa ostatnie spotkania.
31-letnia Polka, obecnie 22. w rankingu WTA, w Brisbane rywalizuje również w deblu. Jeszcze w środę w parze z Amerykanką Bernardą Perą w drugiej rundzie zmierzy się z rozstawioną z numerem czwartym brazylijską parą Ingrid Gamarra Martins, Luisa Stefani.
Wynik meczu 2. rundy gry pojedynczej:
Magda Linette (Polska, 22) - Cristina Bucsa (Hiszpania) 6:3, 7:5
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.