W ekipie gości, ustępującego mistrza kraju, nie wystąpił Kamil Glik. Obrońca reprezentacji Polski nabawił się urazu mięśnia uda.

Paryżanie zdobyli cztery gole w odstępie 12 minut, prowadząc po 27 minutach 4:0, a co bramka, to przedniejszej urody. Festiwal strzelecki rozpoczął w 15. minucie Giovani Lo Celso po składnej akcji z udziałem Edinsona Cavaniego i Daniego Alvesa.

>>>Paris Saint Germain - Monaco 7:1. Zobacz gole

Kibice jeszcze nie ochłonęli, gdy wspaniałą główką popisał się Cavani. W następnej akcji Angel Di Maria, po świetnym podaniu Cavaniego, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Danijelem Subasica i przerzucił nad nim piłkę. Po krótkiej chwili wytchnienia Subasica znów pokonał Lo Celso, a kolejną znakomitą asystę zaliczył Cavani, dośrodkowując piłkę zewnętrzną stroną stopy wprost na głowę Argentyńczyka.

Zawodnicy Monaco byli kompletnie załamani. Na dodatek stracili prawego bocznego obrońcę Djibrila Sidibe, który w 33. minucie opuścił boisko na noszach. To bardzo zła wiadomość dla selekcjonera reprezentacji Francji Didiera Deschamps'a. Na dwa miesiące przed mundialem w Rosji prawdopodobnie stracił drugiego zawodnika na tej pozycji, ponieważ kontuzjowany jest także grający w Stuttgarcie Benjamin Pavard.

Mimo to gościom udało się uzyskać honorowego gola. W 38. minucie trafił do siatki Rony Lopes. Po przerwie gospodarze zdobyli jeszcze trzy bramki - na listę strzelców ponownie wpisał się Di Maria, trafienie samobójcze zaliczył Radamel Falcao, a wynik ustalił w 86. minucie Julian Draxler.

AS Monaco ma cztery punkty przewagi nad "Olimpijczykami" z Lyonu i Marsylii, którzy wygrali swoje mecze 33. kolejki. Drużyna z Lyonu pokonała w sobotę u siebie Amiens 3:0, a zespół z Marsylii wygrał w niedzielę na wyjeździe z ekipą Troyes 3:2.

Paris Saint-Germain po raz siódmy zdobył mistrzostwo Francji, a po raz piąty w ostatnich sześciu latach.