Diego Junior urodził się we Włoszech. Tam gra w piłkę. Talentu na miarę ojca nie ma, ale znane nazwisko to też jest coś. Przez lata domagał się uznania za syna Maradony. W końcu nawet podał ojca do sądu - pisze blog theoffside.com.

Reklama

Udało mu się. 22-latek wywalczył przeprosiny i ugodę. Dzięki niej dostał zaległe alimenty i dodatkowo pewną kwotę pieniędzy, która wystarczy mu na kilka lat. "To sposób, w jaki mogę okazać moje uczucia wobec niego. Daję mu coś, z czego będzie mógł od razu zrobić użytek w banku" - wyznał skruszony "Boski Diego".