Dziennik Gazeta Prawana logo

Paweł Korzeniowski nie chce pływać z rekinami

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Choć Pawłowi Korzeniowskiemu do występu na mistrzostwach świata w Melbourne zostało jeszcze kilka dni, nasz pływak już jest gotowy do walki o medale. W przeciwieństwie do niektórych rywali nie zamierza jednak pływać z rekinami. "Są dla mnie za silne i za szybkie. Nie chciałbym się z nimi spotkać nawet w sztucznych warunkach" - mówi.

Podopieczny Pawła Słomińskiego ma inne sposoby na mobilizowanie się przed startem. I nie wybiera się do oceanarium na spotkanie z drapieżnikami. "Najlepiej czuję się w basenie. Na otwartym akwenie pływam niezbyt chętnie, szczególnie jak woda jest niezbyt przejrzysta i nie bardzo widać dno" - mówi w przeddzień walki o medale Korzeniowski.

Jak informował niedawno dziennik.pl, organizatorzy zawodów w Australii mają nie lada problem. "Słyszałem, że niektórzy obawiają się zawodów na długich dystansach, bo właśnie tam pojawiają się żarłacze białe. Mam nadzieję, że ten problem zostanie jakoś rozwiązany" - dodaje Polak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj