Dziennik Gazeta Prawana logo

Paweł Korzeniowski słucha Mozarta i Beethovena

13 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Podczas pływackich mistrzostw świata w Melbourne Paweł Korzeniowski nie nudzi się ani chwili. W przerwach między zawodami słucha... muzyki klasycznej. "Odkryłem w sobie zupełnie nowe zamiłowanie. Najbardziej polubiłem Beethovena i Mozarta. To świetny relaks, fajnie się przy takiej muzyce zasypia" - mówi znany pływak.

"Pierwszy raz posłuchałem takiej muzyki u doktora, gdy poszedłem na zastrzyk. Spodobało mi się i zacząłem od niego przegrywać różne kawałki" - opowiada Korzeniowski. I wygląda na to, że nasz najlepszy pływak odkrył w sobie nową pasję. Słuchanie muzyki klasycznej uspokaja go przed najważniejszym startem w tym roku.

W albumie przygotowanym przez Polski Związek Pływacki na mistrzostwa świata w Melbourne napisano, że "Paweł Korzeniowski chodzi swoimi ścieżkami i nie zawsze słucha trenera". Ostatnio sporo się jednak zmieniło, Popularny "Korzeń" jest grzeczny i pilny, a Paweł Słomiński bardzo go chwali. Miejmy nadzieję, że najlepszy polski pływak wróci do kraju z medalami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj