Dziennik Gazeta Prawana logo

Słaby Korzeniowski, fatalna Jędrzejczak

13 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nasi pływacy bardzo rozczarowali. Paweł Korzeniowski i Otylia Jędrzejczak mieli dziś na mistrzostwach świata w Australii walczyć o złote medale, ale nic z tego nie wyszło. Oboje zajęli miejsca daleko poza podium. "Korzeń" był szósty na 200 m motylkiem, a Otylia ostatnia na 200 m stylem dowolnym.

Nie tak miało to wyglądać. Polacy byli faworytami do medali. Jednak w finałowych wyścigach totalnie zawiedli. Jędrzejczak zajęła dopiero ósme miejsce w finale. Zwyciężyła Francuzka Laure Manaudou, która w finale pobiła rekord świata na tym dystansie, uzyskując czas 1.55,52. Manaudou poprawiła o 0,95 s rekord, uzyskany we wtorek w półfinale przez Federicę Pellegrini (1.56,47). Włoszka zajęła w finale trzecie miejsce, a srebro wywalczyła Niemka Anika Lurz.

Broniący tytułu Paweł Korzeniowski był szósty w finale 200 metrów stylem motylkowym. Złoty medal zdobył Amerykanin Michael Phelps, który wynikiem 1.52,09 pobił swój rekord świata na tym dystansie.

Phelps poprawił o 1,71 s rekord - 1.53,80, jaki ustanowił 17 sierpnia 2006 roku w kanadyjskiej miejscowości Victoria. Amerykanin wyprzedził w finale Chińczyka Peng Wu i Rosjanina Nikołaja Skworcowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj