Dziennik Gazeta Prawana logo
Tomasz Adamek w niedzielę z lotniska "Okęcie" chciał odlecieć do USA. Były bokser był już na pokładzie samolotu, ale został z niego wyprowadzony. 48-latek najpierw twierdził, że doszło do skandalu i będzie dochodził swoich praw, ale po namyśle zmienił zdanie i już nie ma zamiaru tego robić. Nowe światło na całe zajście rzuca raport Straży Granicznej. 

Stewardesa uznała, że Adamek jest pijany

Adamek w sobotę wygrał swoją walkę na gali Fame MMA w Gliwicach. Następnego dnia planował powrót do domu w USA, ale ostatecznie został "uziemiony".

Siedziałem już w samolocie lecącym do USA. Nagle podeszła do mnie stewardesa. Usłyszałem, że jestem pijany i że nie mogę lecieć. A to kompletna bzdura. Po sobotniej walce w Gliwicach wypiłem trochę wina, rano jedno piwko i to wszystko. Jestem poobijany, mam podbite oko, więc może pomyśleli, że biłem się po pijaku - mówił 48-letni Adamek w rozmowie z "Faktem". 

Kapitan samolotu wezwał Straż Graniczną

Sport.pl dotarł do raportu Straży Granicznej z lotniska Chopina w Warszawie. Wynika z niego, że funkcjonariusze zostali wezwani przez kapitan samolotu w związku z podróżnym, który nie stosował się do zasad obowiązujących na pokładzie statku powietrznego.

Mężczyzna zachowywał się głośno, używał wulgaryzmów w stosunku do personelu pokładowego oraz na polecenie kapitana nie chciał dobrowolnie opuścić pokładu statku powietrznego po wycofaniu z rejsu. Do tego, od pasażera była wyczuwalna woń alkoholu - przekazała Sport.pl kapitan Straży Granicznej Dagmara Bielec, rzeczniczka prasowa Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Pozytywny wynik badania alkomatem

Pasażer został wezwany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej do zachowania zgodnego z prawem i pouczony o możliwości użycia wobec niego środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna, zachowując się spokojnie dobrowolnie opuścił samolot.

Jak wynika z raportu 48-latek został przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik badania był pozytywny - przekazała Sport.pl Dagmara Bielec. To wynik badania to 0,58mg/l wydychanym powietrza, który odpowiada 1,22 promila we krwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMotor zwolnił Stolarskiego. Misiura nowym trenerem piłkarzy z Lublina »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj