„To był jeden wielki chaos” - tak wydarzenia na trasie 6. etapu Rajdu Dakar określił motocyklista Orlen Teamu Maciej Giemza. Po protestach zawodników organizatorzy przerwali odcinek z powodu niebezpiecznej trasy.
Na czwartkowym i piątkowym etapie samochody i ciężarówki zamieniły się odcinkami specjalnymi z motocyklami i quadami. Dlatego startujący po zrytej przez ciężarówki trasie motocykliści i zawodnicy na quadach mieli olbrzymie problemy z pokonaniem odcinka. Doszło do kilku groźnych wypadków.
relacjonował Giemza.
dodał.
O krok od tragedii
Jak podkreślił, wielu zawodników miało wypadki, niektórzy poważne.
J podkreślił.
Giemza przyznał, że chociaż jechał spokojnie, to nie czuł się bezpiecznie.
zaznaczył.
"Jechać spokojnie, byle ukończyć etap"
Jadący tą samą trasą na quadzie Kamil Wiśniewski ma podobne spostrzeżenia.
zauważył Wiśniewski.
W sobotę uczestnicy Rajdu Dakar będą mieli dzień przerwy. W niedzielę wyruszą na trasę 7. etapu z Rijadu do Al Dawadimi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|