Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn Adama Wójcika wygrał konkurs wsadów podczas turnieju Pucharu Polski

13 lutego 2021, 19:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Wójcik Aleksander Dziewa Baylee Steele
<p>Koszykarze drużyny Śląsk Wrocław Jan Wójcik (L) i Aleksander Dziewa (P) oraz Baylee Steele (C) z zespołu PGE Spójnia Stargard podczas ćwierćfinałowego meczu finałowego turnieju Pucharu Polski</p>/PAP
Jan Wójcik (Śląsk Wrocław), syn legendy polskiej koszykówki Adama Wójcika, wygrał konkurs wsadów, a Łotysz Martins Laksa (Pszczółka Start Lublin) był najskuteczniejszy w rywalizacji rzutów za trzy punkty podczas turnieju Pucharu Polski koszykarzy w Lublinie.

W konkursie wsadów udział wzięło sześciu koszykarzy: Elijah Stewart (Śląsk Wrocław), Jakub Nizioł (Enea Astoria Bydgoszcz), Shannon Bogues (GTK Gliwice), ubiegłoroczny triumfator Thomas Davis (Pszczółka Start Lublin), Darious Moten (Trefl Sopot) oraz 20-letni Wójcik. To właśnie on jako jedyny w pierwszej rundzie otrzymał maksymalna liczbę punktów (50) od jurorów, w gronie których był m.in. trener reprezentacji Polski Amerykanin Mike Taylor.

Do finału awans wywalczyli oprócz niego Moten i Davis. W decydującej rundzie młody koszykarz Śląska wystąpił w koszulce ojca z czasów gry Zeptera Śląska Wrocław w Suprolidze. Wykonał trudny wsad z obrotu jedną ręką, który oceniono na 98 pkt. Rywale uzyskali: Moten - 96, a Davis 93. Skrzydłowy Śląska otrzymał statuetkę, zegarek Aerowatch i inne nagrody z rąk prezesa Polskiego Związku Koszykówki i Polskiej Ligi Koszykówki Radosława Piesiewicza oraz Grzegorza Bachańskiego, wiceprezesa federacji.

 - powiedział Jan Wójcik.

Historia zatoczyła koło, bowiem 27 lat temu, także w Lublinie, konkurs wsadów wygrał właśnie Adam Wójcik.

W konkursie rzutów za trzy punkty wystartowało sześciu koszykarzy: Raymond Cowels III (PGE Spójnia Stargard), Jakub Karolak (Legia Warszawa), Stewart, Michał Kolenda (Trefl Sopot), Jakub Garbacz (Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp.) i Łotysz Laksa. Zawodnicy rzucali z pięciu pozycji (4 piłki oraz ostatni, kolorową, liczony podwójnie) w ciągu minuty.

Koszykarz gospodarzy był bezkonkurencyjny - wygrał pierwszą rundę gromadząc 21 punktów i drugą z taką samą liczbą, jednak trafił więcej rzutów - aż 17. Do finału weszli też Karolak oraz po dogrywce Stewart, który był lepszy od Kolendy. W finałowej serii zawodnik Śląska Wrocław uzyskał 16 pkt (12 trafień), a gracz Legii 13 (11). Zwycięzca trzymając córeczkę na rękach odebrał nagrody (m.in. statuetka i zegarek) z rąk Marka Lembrycha, wiceprezesa PZKosz. i Piotra Soboty, właściciela marki Aerowatch w Polsce. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj