W czwartej kwarcie Lakers przegrywali 89:96, ale wówczas do akcji wkroczyli James i Monk. Pierwszy w tym czasie zdobył 14 punktów, a drugi o trzy mniej. Trafili wówczas łącznie pięć rzutów z dystansu - James trzy, a Monk dwa. Ostatecznie dorobek pierwszego z tych graczy wyniósł 31 "oczek", a drugiego 24. "Jeziorowcy" kontynuują serię spotkań we własnej hali - we wtorek rozegrali trzecie z pięciu i jak na razie wszystkie wygrali.
W ekipie gości liderem był De'Aaron Fox - 30 pkt, a Buddy Hield dołożył 26.
Piąta z rzędu porażka Pacers
Pierwszoplanową postacią w zespole Grizzlies był tego dnia Ja Morant, zdobywca 26 "oczek", a jego klubowy kolega Jaren Jackson Jr. zgromadził 22. Darius Garland z Cavaliers wrócił po wynoszącej cztery mecze nieobecności wynikającej z protokołu bezpieczeństwa dotyczącego COVID-19 i rzucił 27 pkt, do których dodał 10 asyst. Double-double pochwalić się mógł też Jarrett Allen (22 pkt i 12 zbiórek), ale ich dobra postawa nie uchroniła gospodarzy przed czwartą porażką w ostatnich pięciu występach.
Dwucyfrową zdobycz w dwóch elementach statystyk po przerwie wynikającej z obecności na covidowej liście zanotował też we wtorek Julius Randle. Zawodnik New York Knicks trafił 30 pkt i miał 16 zbiórek, a jego zespół pokonał u siebie Indiana Pacers 104:94. Swój wkład w ten sukces miał również RJ Barrett - zdobywca 32 "oczek", z których 19 rzucił w pierwszej kwarcie. Goście musieli się pogodzić z piątą porażką z rzędu. Zadanie znacząco utrudnił im fakt, że nie mogli z powodu protokołu bezpieczeństwa skorzystać z aż pięciu koszykarzy, w tym z trzech swoich czołowych punktujących (Malcolma Brogdona, Carisa LeVerta i Chrisa Duarte).
15 asyst Chrisa Paula
Z tego samego powodu osłabiona kadrowo była tego dnia drużyna Phoenix Suns, ale mimo to pokonała na wyjeździe New Orleans Pelicans 123:110. Devin Booker zdobył dla niej 33 pkt, a Chris Paul 11 i miał 15 asyst. Goście musieli sobie radzić bez trenera Monty'ego Williamsa oraz czterech graczy, w tym Deandre Aytona i Jae Crowdera z podstawowego składu. Gospodarzom nie pomogło 28 pkt Devonte' Grahama, 25 pkt i 16 zbiórek Jonasa Valanciunasa ani 15 pkt i 11 zbiórek Josha Harta.
Fred VanVleet zdobył 24 ze swoich 33 "oczek" w pierwszej połowie meczu z San Antonio Spurs i dodał siedem asyst, a jego drużyna Toronto Raptors zwyciężyła u siebie 129:104. 27-letni zawodnik trafił siedem z 14 prób rzutów z dystansu i w trzecim spotkaniu z rzędu zdobył ponad 30 pkt. Broniący barw gości Jakob Poeltl, który w przeszłości grał w zespole z Toronto, zdobył 19 pkt i miał 12 zbiórek. Nie zdołał jednak uchronić swojego obecnego klubu przed czwartą kolejną porażką.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.