Daszek dołączył do elitarnego grona
Stawką spotkania było nie tylko trzecie miejsce na zakończenie rywalizacji w grupie F, ale także lepsze rozstawienie w kwalifikacjach do mistrzostw świata 2027. Remis ułatwiał zadanie Polakom. Do ich składu wrócił rozgrywający Damian Przytuła, który zastąpił Ariela Pietrasika.
Włosi rozpoczęli od obrony 3 na 3, ale nie przeszkodziło to Piotrowi Jędraszczykowi w zdobyciu bramki otwarcia. Polacy nie wykorzystali pierwszej gry w przewadze. Wynik od początku oscylował wokół remisu.
Drugie wykluczenie zawodnika drużyny Boba Hanninga skutkowało golem z koła Dawida Dawydzika. Obrotowy zdobywał bramki lub był faulowany w polu bramkowym. Drugi rzut karny Piotra Jarosiewicza zapewnił pierwsze dwubramkowe prowadzenie (7:5). Przewagę powiększył Michał Daszek, który swoje konto wyśrubował do 400. trafień w kadrze. Dzięki temu został dwudziestym polskim szczypiornistą z takim dorobkiem.
Olejniczak nie trafił do pustej bramki
Skuteczny we wcześniejszych meczach Euro bramkarz Domenico Ebner tym razem mijał się z piłką. Dynamiczna akcja Michała Olejniczaka nie dość, że przyniosła powiększenie przewagi, to jeszcze miała wpływ na drugą karę Davide'a Bulzaminiego. Olejniczak mógł zostać bohaterem kolejnej akcji, ale po przechwycie piłki nie trafił do pustej bramki. Karta odwróciła się na stronę Włochów, którzy rzucili pięć goli z rzędu.
W 20. minucie między słupkami pojawił się Jakub Skrzyniarz. Zespół Italii również zmienił bramkarza na Pau Panittiego, który szybko popisał się obroną rzutu z 7. metra Piotra Jarosiewcza. Na dodatek doświadczony Andrea Parisini z koła doprowadził do remisu (10:10).
Nie był to koniec złych wiadomości dla polskiej drużyny. Czerwoną kartkę za atak na twarz rywala ukarany został Przytuła. W tym momencie wróciły "demony", które nękały Polaków w poprzednich występach turnieju w postaci prostych strat. Ułatwiało to Włochom wyprowadzanie kontr, które kończyły się zdobywaniem tzw. łatwych bramek. Skuteczność Mikołaja Czaplińskiego przywróciła stan równowagi w rywalizacji. Tylko na chwilę. Kolejne błędy wydatnie pomogły rywalom na uzyskanie dwubramkowego prowadzenie do przerwy.
Polacy wycofali bramkarza i doprowadzili do remisu
Po zmianie stron Czapliński szybko zdobył kontaktowe trafienie z lewego skrzydła. Do kolejnego remisu (16:16) doprowadził jeden najniższych na boisku graczy - Jędraszczyk. W bramce coraz lepiej zaczął spisywać się Skrzyniarz.
Każda akcja miała olbrzymie znaczenie dla końcowego wyniku. W 43. minucie doszło do sporego zamieszania na boisku. Norwescy sędziowie długo analizowali zapis wideo. W efekcie Parisini dostał tylko 2 minuty kary. Włosi grając w osłabieniu powiększyli prowadzenie. Ósma bramka, w tym trzecia z karnego, Czaplińskiego była na wagę kontaktowego gola. Włosi jednak z większą łatwością zmieniali rezultat. W końcówce Polacy wycofali bramkarza. Dzięki grze na dwa koła doprowadzili do remisu (23:23).
Włosi skorzystali z prezentu
Najładniejsza bramka meczu padła po wrzutce w pole bramkowe Olejniczaka do Daszka, który umieścił piłkę pod poprzeczką. Mikael Helmerrson rzadko jednak mylił się z 7. metra. To powodowało, że Polacy ponownie mieli co odrabiać. Wymiana bramka za bramkę trwała praktycznie do samego końca. Setną bramkę w reprezentacji Czapliński zapisał z karnego.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się satysfakcjonującym biało-czerwonych remisem, nastąpił fatalny błąd zmiany. Karą było wykluczenie jednego gracza oraz przyznanie piłki Włochom. W tym momencie do końca spotkania pozostawało 22 sekundy. Rywale skorzystali z prezentu, a gola na wagę zwycięstwa i trzeciego miejsca w grupie rzucił Simone Mengon.
Biało-czerwoni przegrali wszystkie mecze w grupie. Poprzednio ulegli Węgrom (21:29) i Islandii (23:31). Ekipa Joty Gonzaleza zajęła czwartą lokatę w tabeli, co spowodowało, że drogę na mundial 2027 w Niemczech rozpocznie już w marcu od prekwalifikacji dwumeczem z Łotwą.
- Polska - Włochy 28:29 (13:15)
- Polska: Miłosz Wałach, Jakub Skrzyniarz – Damian Przytuła, Michał Daszek 3, Piotr Jędraszczyk 3, Michał Olejniczak 5, Andrzej Widomski, Arkadiusz Moryto, Piotr Jarosiewicz 2, Marek Marciniak, Maciej Gębala, Paweł Paterek, Dawid Dawydzik 3, Sebastian Kaczor, Mikołaj Czapliński 12, Tomasz Gębala
- Włochy: Domenico Ebner, Pau Panitti - Leo Prantner 2, Gianluca Dapiran 2, Davide Bulzamini 1, Giacomo Savini 3, Gabriele Sontacchi, Marco Mengon 4, Nicolo D'Antino 1, Simone Mengon 7, Thomas Bortoli, Davide Pugliese, Christian Manojlovic, Mikael Helmersson 6, Jeremi Pirani 1, Tommaso Romei, Andrea Parisini 2, Simon Sirot
- Karne minuty: Polska – 12. Czerwona kartka: Damian Przytuła (24.), Włochy – 12
- Sędziowali: Lars Jorum, Havard Kleven (Norwegia)