Dziennik Gazeta Prawana logo

Ta impreza może przyćmić igrzyska olimpijskie. "Nawet piłkarski mundial nie daje takiego ładunku emocji"

7 lutego 2026, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ta impreza może przyćmić igrzyska olimpijskie. "Emocji, które wiążą się z nią, nie da się porównać z niczym innym"
Ta impreza może przyćmić igrzyska olimpijskie. "Emocji, które wiążą się z nią, nie da się porównać z niczym innym"/Shutterstock
Ruszają mistrzostwa świata w krykiecie w formule Twenty20 (T20). Prezes polskiej federacji Tarun Daluja uważa, że turniej w Indiach i Sri Lance może przyćmić trwające we Włoszech igrzyska olimpijskie. "Emocji, które wiążą się z krykietem, szczególnie w Azji Południowej, nie da się porównać z niczym innym. Igrzyska letnie i zimowe razem wzięte i połączone z mundialem w piłce nożnej nie dają łącznie tego ładunku, co mistrzostwa świata w krykiecie” - podkreślił Daluja.

Polacy bez szans na występ w Los Angeles

Polski Związek Krykieta (PZK) to najmłodszy z członków polskiej rodziny olimpijskiej. Od grudnia ubiegłego roku ma status członka zwyczajnego PKOl, ale z aspiracjami awansu do grona członków związków olimpijskich. Przecież w 2028 roku w Los Angeles, a także cztery lata później w Brisbane krykiet w formule T20 będzie w programie igrzysk - przypomniał Daluja.

Jak dodał, prawdopodobieństwo występu reprezentacji Polski na igrzyskach w Los Angeles jest znikome, żeby nie powiedzieć żadne. MKOl zdecydował, że w Los Angeles zagra sześć zespołów: ekipa USA jako gospodarz i po jednej drużynie z każdego kontynentu zgodnie z symboliką pięciu kół olimpijskich. Z Europy niemal na pewno będzie to Wielka Brytania - tłumaczył prezes PZK.

Polska drugim domem prezesa federacji krykieta

Daluja pochodzi z Agry nieopodal Delhi, a do Polski przyjechał na studia pod koniec lat 80. XX wieku. Kocham Indie, skąd pochodzę, i kocham krykiet, ale traktuję Polskę, w której mieszkam, jako swój drugi dom i oczywiście też ją kocham, a ponieważ przyjechałem na studia do Warszawy, na miejscową politechnikę, czuję się mocno związany z tym miastem i jednym z warszawskich klubów piłkarskich - wspomniał.

Animator krykieta w Polsce wyjaśnił, że w tamtym okresie czysto rekreacyjnie grali głównie dyplomaci z ambasad tych krajów, w których poza Azją Południową ta gra jest najpopularniejsza, czyli głównie Australii, Wielkiej Brytanii i RPA.

W pewnym momencie ci wszyscy pasjonaci krykieta wyjechali i została pustka. Powoli zaczęła ją wypełniać powiększająca się diaspora z państw, które powstały po rozpadzie Indii Brytyjskich, i wkrótce wzięliśmy sprawy w swoje ręce - powiedział Daluja.

Pakistan zagroził bojkotem meczu z Indiami

Prezes podkreślił, że o rozmiarach popularności krykieta, szczególnie w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu, ale też w Sri Lance, dobitnie świadczy to, jak bardzo zaczynające się mistrzostwa instrumentalnie wykorzystują politycy.

W zeszłym roku władze Bangladeszu skazały na śmierć byłą premier Hasinę Wajed, która w sierpniu 2024 r. uciekła do Indii, gdzie żyje do dziś. Teraz sprawa wróciła, bo Bangladesz zażądał, by - z obawy o bezpieczeństwo – ich reprezentacja rozgrywała mecze nie w Indiach, ale w Sri Lance. ICC (Międzynarodowa Federacja Krykieta) nie zgodziła się i w efekcie Bangladesz ogłosił, że bojkotuje mistrzostwa - przekazał prezes PZK.

Wspomniał, że co prawda miejsce Bangladeszu zajmie Szkocja, ale pojawił się nowy problem, gdyż Pakistan, w geście solidarności z Bangladeszem, zagroził bojkotem meczu z Indiami. Dodał, że obie reprezentacje trafiły do jednej grupy, która gra w Indiach, ale - z obawy o bezpieczeństwo - ich mecz miał się odbyć w Sri Lance. Jak nie zagrają, to szkoda, bo krykiet i kibice na tym ucierpią - nadmienił Daluja.

20 reprezentacji zagra na mistrzostwach świata w krykieta

W krykietowych mistrzostwach świata wystąpi 20 zespołów podzielonych na cztery grupy. Osiem najlepszych (po dwa z każdej grupy) awansuje do drugiej fazy turnieju, tzw. Super Eight. Indie mają nadzieję zostać pierwszym w historii gospodarzem turnieju, który sięgnie po tytuł, a zarazem pierwszym krajem, którego reprezentacja trzy razy zdobędzie mistrzostwo (po dwa mają Anglia oraz Indie Zachodnie, czyli wspólna reprezentacja państw karaibskich, które w przeszłości były brytyjskimi koloniami).

Wśród 20 uczestników jest też reprezentacja Włoch, co - jak się okazuje - w kraju-gospodarzu zimowych igrzysk nie jest zbyt powszechną wiedzą. Spośród osób, które pytałam o mistrzostwa świata w krykiecie, najwięcej pukało się w czoło i pytało, o co mi chodzi. Pozostałe reakcje były mniej sympatyczne - relacjonowała we Włoszech, Sylwia Wysocka.

Daluja nie słyszał z kolei o Śiwie Keśawanie, czyli najsłynniejszym indyjskim reprezentancie dyscyplin zimowych. Pochodzący z himalajskiego stanu Himaćal Pradeś saneczkarz uczestniczył we wszystkich igrzyskach od Nagano 1998 do Pjongczangu 2018 włącznie; w sumie - sześć razy.

Formuła T20 zjednała sobie serca kibiców

Daluja zapewnił natomiast, że zasady gry w krykieta są dużo łatwiejsze, niż się powszechnie uważa, a żeby się z nimi zapoznać, wystarczy pięć minut, najlepiej w trakcie oglądania meczu.

Są dwie drużyny, każda po 11 zawodników; jest losowanie, a po nim jedna drużyna zdobywa punkty, a druga rzuca piłkę i broni się w polu. Ci, którzy odbijają, czyli zdobywają punkty, są we dwóch na tym centralnym pasie, na którym się toczy cała akcja, gra. A potem jest zamiana ról i kto zdobędzie więcej punktów, ten wygrywa - tłumaczył.

Dodał, że formuła T20, czyli ograniczona do 20 części (ang. over) swoista połowa meczu (ang. innings) stała się bardzo popularna i zjednała sobie serca kibiców nie tylko w krajach, gdzie krykiet ma trwałą pozycję. Pozostałe - jak mawiają znawcy przedmiotu - bardziej wyrafinowane formaty to: mecz jednodniowy (ang. ODI - one day international) i najbardziej klasyczna postać gry - mecz testowy, który może trwać nawet… pięć dni. W wypadku T20 spotkanie trwa ok. trzech godzin.

Mistrz świata otrzyma 8,5 mln dolarów

Prezes PZK nie wyobraża sobie, by Indie nie wywalczyły tytułu. Finał odbędzie się 8 marca na stadionie noszącym imię obecnego premiera Indii Narendry Modiego, który może pomieścić 132 tys. osób.

Daluja zapewnił, że PZK i ci, którzy tworzą krykiet w Polsce, będą bardzo uważnie śledzić poczynania ekip z Europy, a szczególnie Włochów. Bardzo prawdopodobne, że za rok Polska będzie walczyć w regionalnych eliminacjach o awans do kolejnych MŚ w krykiecie T20, które w 2028 r. odbędą się w Australii i Nowej Zelandii.

W tym roku obok tradycyjnie Anglii oraz Szkocji i Włoch Europę reprezentują też Irlandia i Holandia. W szczególny sposób wydarzenie będzie śledzić cała Azja Południowa, bo również Nepal, ale także Afganistan, Australia i Nowa Zelandia, RPA, Namibia i Zimbabwe, USA i Kanada, Emiraty Arabskie i Oman. Zwycięzca otrzyma 8,5 mln dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMichał Probierz "odpalił się" w internecie. Skandaliczne słowa byłego selekcjonera »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj