Olimpijskie zmagania rozpoczną się 23 lipca i potrwają do 8 sierpnia - odbędą się rok później niż pierwotnie planowano z powodu pandemii.

Reklama

Sytuacja wokół igrzysk jest jednak dość trudna - w wielu regionach Japonii, w tym w stolicy, obowiązują obostrzenia, mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Mają obowiązywać do 12 lipca, ale według mediów jeszcze w tym tygodniu zostanie ogłoszone ich przedłużenie o dwa tygodnie lub więcej.

Bach podkreślił w liście, że 84 procent olimpijczyków jest już zaszczepionych, ale zaapelował do pozostałych, aby również zdecydowali się na ten krok.

Choć ta liczba spełnia nasze oczekiwania, zwracam się do waszej olimpijskiej ambicji i pasji, abyście podjęli wszelkie wysiłki w celu jej zwiększenia - napisał.

Według Bacha wszyscy członkowie MKOl, którzy pojawią się w Tokio, są już albo zaszczepieni, albo odporni na chorobę z racji niedawno przebytej infekcji. Z kolei wśród akredytowanych dziennikarzy stopień wyszczepienia wynosi 70-80 procent.

To pokazuje głęboki szacunek dla japońskiego gospodarza i wszystkich uczestników igrzysk olimpijskich - ocenił.

Szef MKOl poprosił także sportowców o rozwagę i odpowiedzialność podczas pobytu w Tokio.

Nie muszę wam przypominać, że wszyscy reprezentujemy rodzinę olimpijską i będą na nas zwrócone oczy całego świata. Każdy krok będzie obserwowany - przestrzegł.

W rozmaitych ankietach i sondażach więcej niż połowa Japończyków opowiada się za odwołaniem lub ponownym przełożeniem imprezy. Nie uspokaja nikogo fakt, że na olimpijskie areny nie będą mieć wstępu zagraniczni kibice. Ewentualne przedłużenie obecnie obowiązujących obostrzeń w Tokio mogłoby oznaczać, że takim zakazem zostaną objęci także lokalni fani sportu.