Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy piłkarze ręczni na mistrzostwach świata długo "bili się" z Niemcami jak równy z równym

15 stycznia 2025, 22:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Gębala i Johannes Golla
Maciej Gębala (P) i Johannes Golla (L) z Niemiec podczas meczu grupy A mistrzostw świata piłkarzy ręcznych w duńskim Herning/PAP
Polacy piłkarze ręczni nie mają się czego wstydzić. W swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata wprawdzie przegrali z Niemcami 28:35 (14:15), ale długo nie ustępowali pola srebrnym medalistom olimpijskim z Paryża. W piątek naszych szczypiornistów czeka pojedynek z Czechami.

Polacy harowali, ale punktów nie ma

Niemcy byli zdecydowanym faworytem środowego spotkania. Przed meczem selekcjoner naszej kadry, mówił, że "Niemcy nawet, gdy są słabi, to są mocni. Oni zawsze są w czołówce".

To się potwierdziło w pojedynku z reprezentacją Polski. Na inaugurację nasi zachodni sąsiedzi nie zagrali wielkiego widowiska. Biało-czerwoni przez długi czas im nie ustępowali pola i "bili się" z nimi jak równy z równym. Zawiodła skuteczność, zwłaszcza z rzutów karnych. Szkoda, bo nie graliśmy źle, a punktów nie ma. Cel jednak dalej pozostaje ten sam - wyjście z grupy.

W 39. minucie był jeszcze remis

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. W ostatniej minucie był remis i piłkę mieli biało-czerwoni. Niestety podopieczni stracili posiadanie. Niemcy szybko i skutecznie rozegrali akcję. Dzięki temu do szatni schodzili z jedną bramką przewagi 15:14.

Druga część gry nie zaczęła się dla nas dobrze. Rywale odskoczyli nam na trzy bramki, ale w 39. minucie udało nam się doprowadzić do remisu 21:21.

Syprzak miał kłopoty z celnością

Potem biało-czerwonych zaczęła zawodzić skuteczność. Kulał w tym elemencie zwłaszcza Kamil Syprzak. Zaznaczyć, że nasi reprezentanci mylili się nawet z rzutów karnych. Przed upływem 45. minuty Polacy zmarnowali aż trzy próby z siedmiu metrów.

Ostatnie dziesięć minut meczu to konsekwentne budowanie przewagi przez Niemców. Rywale nam "odjechali" i nie pozwolili się dogonić. Ostatecznie kandydaci do medalu tegorocznych mistrzostw wygrali 35:28.

Czesi i Szwajcarzy kolejnymi rywalami Polaków

Biało-czerwoni w rundzie wstępnej mundialu w grupie A za rywali mają jeszcze Czechy i Szwajcarię. Z każdej z ośmiu grup do następnej rundy awansują po trzy najlepsze zespoły. Finał odbędzie się 2 lutego w Oslo.

To 18. występ biało-czerwonych w MŚ; w poprzednich, dwa lata temu, występując przed własną publicznością zajęli 15. miejsce. W dorobku mają cztery medale: srebrny z 2007 roku oraz brązowe z edycji 1982, 2009 i 2015. Tytułu broni Dania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj