Policja użyła gazów łzawiących, by zatrzymać demonstrantów
Starcia w Udine wywołała grupa kilkuset manifestantów, którzy odłączyli się od propalestyńskiego wiecu i zaczęli atakować policjantów i ich pojazdy. Grupa około 300 osób próbowała przedostać się w kierunku stadionu. Policja użyła gazów łzawiących, by zatrzymać napór demonstrantów.
Na propalestyńskim wiecu zgromadziło się około 10 tysięcy osób, wśród nich działacze i sympatycy lewicy oraz działacze związkowi. Niesiono flagi palestyńskie i wznoszono okrzyki solidarności z ludnością Strefy Gazy.
Manifestanci zaatakowali policję
Gdy na stadionie w Udine rozpoczął się mecz, grupa manifestantów zaczęła atakować wozy policyjne podniesionymi z ulic barierkami. Do akcji przystąpili funkcjonariusze z oddziałów do tłumienia zamieszek.
Dziennikarze ranni w zamieszkach
Rannych w nich zostało dwoje dziennikarzy. Według włoskiej agencji prasowej poważny jest stan lokalnego dziennikarza, zranionego w głowę, w chwili gdy trwały starcia między grupą atakujących manifestantów a policją. Doznał on urazu czaszki. Obrażenia odniosła także dziennikarka telewizji RAI. Jej stan nie budzi obaw.
Około stu manifestantów zaatakowało gwałtownie pojazdy sił porządkowych, zmuszając funkcjonariuszy do odpowiedzi przy użyciu hydrantów i gazów łzawiących - poinformował komendant policji w Udine Pasquale Antonio de Lorenzo.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.