Dziennik Gazeta Prawana logo

Agent Rybusa uderza w polskich polityków. Nazwał ich hipokrytami

18 grudnia 2025, 07:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agent Rybusa uderza w polskich polityków. Nazwał ich hipokrytami
Agent Rybusa uderza w polskich polityków. Nazwał ich hipokrytami/Shutterstock
Maciej Rybus po wybuchu wojny w Ukrainie postanowił zostać w Rosji. Po tej decyzji "oberwał" nie tylko piłkarz, ale również jego agent. Mariusz Piekarski nie ukrywa, że zarówno jego klient, jak i on zostali potraktowani niesprawiedliwie. Były zawodnik Legii uderzył w polskich polityków, którym zarzucił hipokryzję.

Rybus został w Rosji dla dobra rodziny

Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie praktycznie wszyscy zagraniczni sportowcy opuścili Rosję. Jednym z nielicznych, który postanowił zostać w kraju rządzonym przez Władimira Putina był Maciej Rybus.

Były obrońca reprezentacji Polski swoją decyzję tłumaczył dobrem rodziny. Jego żona i dzieci mają rosyjskie obywatelstwo. Na Rybusa wylała się fala krytyki.

Agent Rybusa uderzył w polityków

Teraz w rozmowie z Mateuszem Borkiem swoje stanowisko przedstawił Mariusz Piekarski, czyli agent piłkarski, który pilotował transfer Rybusa do Rosji. 50-latek nie przebierał w słowach. Według niego zarówno on jak i jego klient zostali potraktowani niesprawiedliwie. Najbardziej oberwało się politykom.

Przykro mi się zrobiło, że wszystko skupiło się na Maćku, który w Rosji kontynuował swoją pracę. A my w tym samym momencie ciągnęliśmy stamtąd za miliardy ropę naftową i gaz. Miałem o tym nie mówić, ale strasznie mnie to wtedy wkurzało. Cała ta hipokryzja polityków, którzy chcieli na mnie nałożyć sankcje. Za co? Za przeszłość? Przecież dawałem zarabiać wielu klubom, które z tego żyły. Że piłkarze z tego żyli. Przecież podatki z tego tytułu też spływały do budżetu państwa. A wszystko skupiło się na Maćku, co było wtedy obrzydliwe. Politycy robili jedno, a robili swoje - podkreślił w "Kanale Sportowym" Piekarski.

Rybus nie zamierza na stałe wrócić do Polski

Rybus aktualnie nadal mieszka w Rosji, ale nie jest u niego kolorowo. 36-latek od dłuższego czasu nie może znaleźć nowego klubu i jest bezrobotny. W dodatku rozpadło się jego małżeństwo. Kilka tygodni temu w mediach społecznościowych była już żona Polaka poinformowała o rozwodzie.

Rybus jednak nie zamierza wrócić do kraju. Tak przynajmniej wynika ze słów Piekarskiego. On przyjeżdża tu od czasu do czasu i będzie to robił. Ale z tego, co wiem, to będzie chciał zostać przy rodzinie, tam ma dzieci, więc więcej czasu będzie spędzał w Rosji - zaznaczył piłkarski agent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj