Lepszego debiutu w nowym klubie Marcin Chmiest nie mógł sobie chyba wymarzyć. W meczu Sportingu Braga z Estrelą Amadora polski napastnik w pojedynkę wywalczył aż dwa karne, a portugalski dziennik "O Jogo" wybrał go najlepszym zawodnikiem meczu. I zaczęło się. Brazylijczyk Ze Carlos, którego Polak wygryzł ze składu obraził się na cały świat.
Wszystkiemu winne ustawienie zespołu z Bragi. Dlaczego? Bo podopieczni Jorge'a Costy grają tylko jednym napastnikiem. I z wysokiej formy Chmiesta nie cieszą się jego koledzy z drużyny. Ze Carlos - dotychczasowy pewniak w podstawowej jedenastce - jest tak zszokowany, że wściekł się i odmówił zajęcia miejsca nawet na ławce rezerwowych.
Chmiest to kolejny Polak, który wyrasta na gwiazdę ligi portugalskiej. Dobrą Markę wyrobił tam naszym reprezentantom Marek Saganowski. Teraz "Chmielowy" idzie w ślady Rafała Grzelaka i Przemysława Kaźmierczaka. Wygląda na to, że transfery kolejnych zawodników z naszego kraju na południe Europy są tylko kwestią czasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|