Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczmarek: To był prawdziwy nokaut

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To był prawdziwy bokserski nokaut. Strzeliliśmy pięć bramek, ale mogliśmy zdobyć nawet kolejne pięć, bo okazji nie brakowało" - powiedział po zwycięstwie nad Azerbejdżanem drugi trener reprezentacji Polski, Bogusław Kaczmarek. Popularny "Bobo" chwali kadrowiczów, zwłaszcza Łukasza Gargułę, który zanotował aż trzy asysty.

"Dwie bramki zdobyte już w pierwszych pięciu minutach ustawiły mecz. W naszej drużynie nie grało co prawda czterech graczy z podstawowego składu, ale inni kadrowicze doskonale zdali egzamin, jakim było dla nich to spotkanie" - dodał wyraźnie zadowolony asystent Leo Beenhakkera.

Drugi trener naszej reprezentacji jest zadowolony nie tylko ze skuteczności zespołu, ale i postawy obrońców. "Zagraliśmy świetnie w tyle. Azerowie mieli bardzo mało sytuacji do zdobycia bramek i słowa uznania należą się także naszej defensywie" - powiedział Kaczmarek.

Jednym z najlepszych zawodników w szeregach naszej drużyny był grający na co dzień w GKS Bełchatów Łukasz Garguła. "Łukasz był bardzo mocnym punktem reprezentacji. Miał kilka bardzo udanych zagrań, a poza tym, świetnie wykonywał stałe fragmenty gry" - ocenił postawę pomocnika drugi trener reprezentacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj