Tomasz Kuszczak przeżywa ciężkie chwile. Rozgrywa świetne mecze w barwach Manchesteru United, chwali go słynny Alex Fergusson, a w reprezentacji Polski nie ma dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych. "Muszę chyba zmienić klub na lepszy" - zastanawia się bramkarz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Kuszczak nie zasiadł na ławce rezerwowych podczas meczu reprezentacji Polski z Azerbejdżanem. Zmiennikiem Artura Boruca był Wojciech Kowalewski, a golkiper "Czerwonych Diabłów" zasiadł jedynie na trybunach przy Łazienkowskiej. Jak na razie jest w naszej kadrze bramkarzem numer 3.
Decyzję Leo Beenhakkera reprezentant Polski przyjął jednak ze spokojem. "Obrażony nie jestem. Ale ironizując, powiem, że chyba muszę zmienić klub na jakiś lepszy, na przykład Real Madryt, żeby w ogóle zasiąść na ławce rezerwowych" - powiedział piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|