Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędziowie mają załatwić Steaule awans do LM

13 października 2007, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zagłębie Lubin ma kłopot. Trzy tygodnie temu do siedziby mistrza Polski przyszedł list z Turcji, podpisany imieniem i nazwiskiem. A w nim informacja, że Zagłębie o awansie do Ligi Mistrzów może zapomnieć, bo jeden z meczów prowadzić będą sędziowie tureccy, dobrzy znajomi Gheorghe Hagiego, trenera Steauy Bukareszt - pisze DZIENNIK.

"Mało tego, w piśmie znalazła się nawet lista meczów, które w lidze tureckiej mieli rzekomo bezczelnie "wydrukować" ci sędziowie dla prowadzonego wówczas przez Hagiego Galatasaray Stambuł. List został potraktowany jako głupi żart. Aż do piątku.

W klubie wszystkich zatkało, bo - jak dowiedział się dyrektor sportowy Jakub Jarosz - wtorkowy mecz Zagłębie - Steaua rzeczywiście poprowadzą Turcy. "Nasuwa się mnóstwo pytań" - mówi DZIENNIKOWI prezes Zagłębia Robert Pietryszyn. "Na razie chcemy wierzyć, że to zbieg okoliczności lub jakieś tureckie rozgrywki, próba zdyskredytowania arbitrów, którzy do nas przyjadą. Ale jednocześnie pozostaje niepokój, że coś jest na rzeczy" - dodaje.

Pietryszyn pokazał wczoraj list prezesowi PZPN Michałowi Listkiewiczowi. Ten - jako członek komisji sędziowskiej UEFA - zapewnił go, że jakiekolwiek wpływanie na obsadę arbitrów jest niemożliwe i polecił zbagatelizować temat. Dlatego prezes Zagłębia mówi: "Jestem przekonany, że obecność na meczu pana Listkiewicza, czyli działacza UEFA wysokiego szczebla, będzie gwarancją uczciwego sędziowania".

Tylko skąd już kilka tygodni temu ktoś wiedział, kto poprowadzi wtorkowy mecz? Wówczas jeszcze obsada nie była wyznaczona, lub było tuż po wyznaczeniu jej i była to informacja ściśle tajna. Wierzyć, że ktoś trafił narodowość sędziów przypadkowo byłoby naiwnością, bo szansę miał mniej więcej taką, jak w ruletce. Jeśli ktoś w przypadki nie wierzy, powinien skłaniać się do opcji, że mecz został przez Steauę "podparty".

"Jeli ktoś wysyła do nas dziwne informacje, a one się potem potwierdzają, to trzeba się chyba nad tym pochylić. Ale szczerze mówiąc, ja mam skupić się na sprawach sportowych i na tym, byśmy grali tak, by na sędziów w ogóle nie zwracać uwagi" - komentuje Czesław Michniewicz, trener Zagłębia.

Trzeba dodać, że Hagi to legenda nie tylko rumuńskiej, ale także tureckiej piłki. Był trenerem Galatasaray oraz Bursaspor, a wcześniej piłkarzem Galatasaray przez pięć sezonów (strzelił 59 goli, cztery razy był mistrzem kraju oraz sięgnął po Puchar UEFA) - pisze DZIENNIK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj