p

Reklama

Obejrzyj skrót meczu Szwajcaria - Czechy

Faworytami pierwszego spotkania w grupie A byli Czesi. To przecież jedna z najlepszych drużyn świata. Szwajcarzy nie są notowani zbyt wysoko, ale przecież są gospodarzami turnieju i chcieli pokusić o niespodziankę.

Zwłaszcza, że od początku przycisnęli. Już w drugiej minucie Ludovic Magnin urwał się czeskim obrońcom i strzelił na bramkę Petra Cecha, ale piłka przeleciała obok słupka. Piłkarze Karela Bruecknera po chwili wywalczyli rzut rożny, ale nie udało im się oddać strzału. Mecz się zaostrza.

W 13. minucie David Jerolim dośrodkował w pole karne Szwajcarów, jeden z obrońców chciał wybić piłkę głową, ale skierował ją do własnej bramki. Golkiper Diego Benaglio z trudem, ale wybił piłkę. Kolejna akcja gospodarzy turnieju była już groźniejsza. Valon Behrami strzelił z dystansu, ale Petr Cech pewnie złapał futbolówkę.

Czesi starają się przebić przez obronę rywali, ładnie wymieniają się podaniami, ale brakuje strzałów. Za to Szwajcarzy strzelają raz za razem, tyle że za słabo, albo niecelnie. W 35. minucie z dystansu mocno uderzył Alexander Frei, Cech z problamami, ale wybił piłkę.

W końcówce pierwszej połowy w starciu ze Zdenkiem Grygerą ucierpiał najlepszy strzelec Szwajcarów, Frei. Napastnik ze łzami w oczach opuścił boisko kulejąc. Wszystko wskazuje na to, że na Euro już nie zagra. W drugiej połowie zmienił go Hakan Yakin.

Kontuzja Freia

W drugiej połowie Szwajcarzy przycisnęli rywali. Petr Cech co chwilę musi łapać piłkę. Świetnie grał wprowadzony za Freia Yakin. Czesi cofnęli się do rozpaczliwej obrony. Co chwilę musieli wybijać piłkę spod nóg zawodników Kobiego Kuhna.

Po godzinie gry nasi południowi sąsiedzi stworzyli sobie pierwszą okazję. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Libor Sionko był sam na sam z bramkarzem, ale nie trafił w piłkę. Odpowiedź Szwajcarów była kapitalna. Gelson Fernandes dośrodkował z prawej strony, a Yakin uderzył piłkę głową. Futbolówka poleciała tuż obok słupka.

W 71. minucie szczęście w końcu uśmiechnęło się do Czechów. Wprowadzony za Jana Kollera Vaclav Sverkos dopadł do piłki w zamieszaniu w polu karnym i pokonał Diego Benaglio.

Zobacz tego gola

Trener Szwajcarów zmienił obrońcę Stephana Lichtsteinera na napastnika Johana Vonlanthena. Rezerwowy piłkarz już po kilku sekundach zarobił żółtą kartkę za faul na Tomasie Ujfalusim.

Czesi mają dużo szczęścia. W 80. minucie najpierw strzał Tranquillo Barnetty obronił Cech, a przy dobitce Vonlanthena piłka odbiła się od poprzeczki. W końcówce Szwajcarzy rozpaczliwie wzięli się za odrabianie strat, ale strzały Cech pewnie wybronił strzały Erena Derdiyoka i Yakina.

Chaotyczne ataki w końcówce już nic nie dały. Szwajcarzy nie potrafili już doprowadzić do wyrównania. Po raz pierwszy w historii gospodarze mistrzostw Europy przegrali mecz otwarcia.

Mecz otwarcia:
Szwajcaria - Czechy 0:1 (0:0)
Bramka: Sverkos 71
Szwajcaria: Diego Benaglio - Stephan Lichtsteiner (74. Johan Vonlanthen), Patrick Müller, Philippe Senderos - Ludovic Magnin, Valon Behrami (84. Eren Derdiyok), Gökhan Inler, Gelson Fernandes, Tranquillo Barnetta - Alexander Frei (46. Hakan Yakin), Marco Streller
Szwajcaria: Petr Cech - Zdenek Grygera, Tomas Ujfalusi, David Rozehnal, Marek Jankulovski - Libor Sionko (83. Stanislav Vlcek), David Jarolim (87. Radoslav Kovac), Tomas Galasek, Jan Polak - Jaroslav Plasil, Jan Koller (56. Vaclav Sverkos)
Żółte kartki: Magnin, Vonlanthen, Barnetta (Szwajcaria)
Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy)
Widzów: 42 500
Stadion: St. Jakob Park (Bazylea)







Zobacz galerię