Do 30. minuty Austriacy byli lepsi - przyznaje w TVN24 były bramkarz. Szwankowała przede wszystkim obrona. Ale po strzeleniu gola przez Rogera Guerreiro obraz gry się zmienił.

Reklama

"Po przerwie trener Beenhakker zmienił układ obrony i gra od razu zrobiła się lepsza" - mówił Tomaszewski. Przez godzinę Polska była lepszy zespołem. Szkoda, że nie znalazło to odzwierciedlenia w bramkach.

Tomaszewski bardzo krytykuje sędziego. Jego zdaniem Anglik czekał z podyktowaniem karnego i wykorzystał wątpliwy pretekst. Bo wcześniej Polacy zobaczyli całą serię żółtych kartek.

Chorwaci pokazali dziś piękną piłkę. Udowodnili, że Niemców da się pokonać. Wygrali 2:1. "Wynik tego spotkania stawia nas w niekorzystnym świetle" - powiedział dziennikowi.pl Jan Tomaszewski.

Chorwaci zdominowali całe spotkanie. Było ich wszędzie pełno i przewyższali Niemców w każdym aspekcie gry. "Austriacy grali z Niemcami równorzędny mecz, a dzisiejszy wynik może ich jeszcze bardziej zmobilizować przed spotkaniem z Polską" - mówi Tomaszewski.

Nasza sytuacja w grupie też nie przedstawia się teraz różowo. "Musimy walczyć o bramki. Jeśli Niemcy wygrają z Austrią, a my i z Austrią i Chorwacją, ale tylko jednym golem, to i tak nie wyjdziemy z grupy" - spekuluje Tomaszewski. "Dzisiejszy wynik to najgorsze, co mogło nas spotkać".

Na koniec dodaje: "Jeśli dziś nie wygramy z Austrią, to z kim mamy wygrać?"