Jednym z wydarzeń niedzielnego meczu był powrót na Konwiktorską Jacka Zielińskiego. Trener Ruchu Chorzów w przeszłości dwukrotnie obejmował posadę w zespole "Czarnych koszul". Wiosną ówczesny właściciel klubu Józef Wojciechowski pożegnał się jednak z 51-letnim szkoleniowcem, który od kilku tygodni pracuje z "Niebieskimi". Pod wodzą Zielińskiego chorzowianie spisywali się dotychczas bardzo dobrze. Ich dobra passa została zakończona dopiero w niedzielę...

Reklama

Już w ósmej minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale po strzale Tomasza Brzyskiego bramkarz Ruchu Michal Peskovic instynktownie odbił, a po chwili złapał piłkę. Trzy minuty później chorzowianie pokazali, jak zdobywać bramki w mniej dogodnych sytuacjach. Po płaskim dośrodkowaniu na pole karne reprezentant Polski Arkadiusz Piech okazał się sprytniejszy od dwóch obrońców Polonii i trafił do siatki.

Najlepszy piłkarz Ruchu strzelił szóstego gola w szóstym kolejnym meczu (pięć ligowych), ale to osiągnięcie okupił kontuzją, po której już nie wrócił na boisko. Jego miejsce zajął doświadczony Andrzej Niedzielan. Wkrótce okazało się, jak wielką stratą dla Ruchu jest nieobecność Piecha.

W 18. minucie poloniści doprowadzili do wyrównania. Po długim wykopie piłki przez bramkarza Mariusza Pawełka przed szansą stanął Władimir Dwaliszwili. Gruzin był sam przed Michalem Peskovicem i pokonał go mocnym strzałem.

Na boisku wciąż działo się bardzo wiele. Najpierw świetnej okazji nie wykorzystał obrońca Polonii Dorde Cotra, w odpowiedzi prosto w bramkarza strzelił Maciej Jankowski. Ten drugi w 35. minucie znalazł się w dobrej sytuacji, ale po dokładnym dośrodkowaniu Marka Zieńczuka uderzył głową tuż obok słupka.

Reklama

Kilkadziesiąt sekund później Polonia już prowadziła. W zamieszaniu podbramkowym piłka trafiła do Brzyskiego, a były zawodnik Ruchu popisał się precyzyjnym strzałem. Chorzowianie mogli wyrównać w 45. minucie, jednak Niedzielan nie dał rady pokonać Pawełka.

Reklama

W 57. minucie doświadczony napastnik Ruchu zmarnował idealną okazję. Był sam przed Pawełkiem, miał czas, ale nie trafił w bramkę. Były reprezentant Polski jeszcze przez chwilę z niedowierzaniem kręcił głową.

Przewaga gości rosła z każdą minutą. Na bramkę Pawełka ruszały kolejne ataki, coraz więcej pracy mieli obrońcy Polonii. W 77. minucie znów nieznacznie pomylił się Niedzielan. Gospodarze rzadziej zagrażali bramce Ruchu, ale w 90. minucie powinni prowadzić wyżej. Po błędzie defensywy gości znakomitą sytuację zmarnował Paweł Wszołek.

Ostatecznie poloniści utrzymali korzystny wynik do końca. W ten sposób zrewanżowali się chorzowianom za ligową porażkę u siebie 0:1 pół roku temu.

Polonia Warszawa - Ruch Chorzów 2:1 (2:1).

Bramki: 0:1 Arkadiusz Piech (11), 1:1 Władimir Dwaliszwili (18), 2:1 Tomasz Brzyski (37).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Marcin Kikut, Andrzej Niedzielan.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 5 000.

Polonia Warszawa: Mariusz Pawełek - Aleksandar Todorovski, Marcin Baszczyński, Wojciech Szymanek, Dorde Cotra - Paweł Wszołek, Łukasz Piątek, Adam Pazio (74. Tomasz Hołota), Tomasz Brzyski - Władimir Dwaliszwili (86. Edgar Cani), Łukasz Teodorczyk (69. Dimitrije Injac).

Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Marcin Kikut (83. Kamil Włodyka), Maciej Sadlok, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Pavel Sultes, Marcin Malinowski, Mindaugas Panka (69. Filip Starzyński), Marek Zieńczuk - Arkadiusz Piech (15. Andrzej Niedzielan), Maciej Jankowski.