Nic dziwnego, że nieoficjalnie mówi się, że "czarne chmury" zgromadziły się nad głową trenera Cracovii Jacka Zielińskiego. Jednak fani tego zespołu chcą, aby kontynuował swoją pracę. W piątek skandowali "każdy to powie, Jacek ma zostać w Krakowie".

Reklama

Przed rozpoczęciem spotkania pojawiła się informacja, że kontuzję kolana odniósł napastnik Bruk-Bet Vladislavs Gutkovskis. Jednak jego koledzy wiedzieli, jak umieszczać piłkę w siatce.

Krakowianie mieli inicjatywę cały czas, ale "Słonie" jeśli już atakowały, to groźnie. Pierwszy raz uczyniły to w 8. min. Grzegorz Sandomierski po zagraniu Patrika Misaka skapitulował, ale sędzia orzekł, że był spalony. Jednak dwie minuty później było 0:1. W tym przypadku Misak otrzymał świetne podanie z głębi pola, a mając przed sobą golkipera lekko, technicznie strzelił obok niego.

Kwadrans później Bruk-Bet prowadził 2:0. Dobrze dośrodkował z lewej strony Sitya Guilherme, a źle pilnowany Kornel Osyra zdobył gola.

Ataki „Pasów” przyniosły efekt dopiero w 68. min. Mateusz Szczepaniak dobił strzał innego rezerwowego, Sebastiana Stebleckiego.

Wynik 1:2 utrzymał się niezbyt długo. W 70. min. Damian Dąbrowski stracił piłkę na swojej połowie boiska. Przejął ją Vlastimir Jovanovic. W końcu trafiła ona do Misaka, który ponownie wpisał się na listę strzelców.

Cracovia Kraków - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Patrik Misak (10), 0:2 Kornel Osyra (25), 1:2 Mateusz Szczepaniak (68), 1:3 Patrik Misak (70).
Żółta kartka - Cracovia Kraków: Diego Ferraresso, Marcin Budziński. Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Artem Putiwcew.
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów 7 164.
Cracovia Kraków: Grzegorz Sandomierski - Diego Ferraresso (46. Mateusz Szczepaniak), Florin Bejan, Hubert Wołąkiewicz, Paweł Jaroszyński - Jakub Wójcicki, Damian Dąbrowski, Miroslav Covilo, Marcin Budziński, Tomasz Brzyski (46. Mateusz Cetnarski) - Krzysztof Piątek (65. Sebastian Steblecki).
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Krzysztof Pilarz - Patryk Fryc, Kornel Osyra, Artem Putiwcew, Sitya Guilherme - Roman Gergel (85. Jakub Wróbel), Bartłomiej Babiarz, Mateusz Kupczak, Vlastimir Jovanovic, Patrik Misak (80. Wojciech Kędziora) - Samuel Stefanik (67. David Guba).