18 sierpnia w pierwszym meczu Arka wygrała w Płocku 3:1, ale w piątkowej potyczce w ekipie gospodarzy zabrakło zdobywców dwóch bramek z wyjazdowej konfrontacji. Aleksandyr Kolew jest od dłuższego czasu kontuzjowany, a w ostatnim spotkaniu w Zabrzu z Górnikiem Dani Suarez złamał nos Maciejowi Jankowskiemu.

Z kolei w Wiśle nie zagrał Giorgi Merebaszwili, który w dwóch poprzednich meczach strzelił trzy gole. Gruziński skrzydłowy pauzował za żółte kartki.

Początek spotkania zdecydowanie należał do gospodarzy. W 5. minucie Thomas Daehne popisał się udaną interwencją po główce z bliska Nabila Aankoura, a trzy minuty później niewiele brakowało, aby po kolejnym rzucie rożnym dla Arki swojego bramkarza zaskoczył Oskar Zawada. W 13. minucie do sporego wysiłku zmusił Daehne Damian Zbozień.

Po kwadransie animusz gdynian się wyczerpał, co nie oznacza, że inicjatywę przejęli rywale. Wiślacy wyszli jednak na prowadzenie, bo 29. minucie po faulu Michała Nalepy na Carlosie de Oliveirze pięknym uderzeniem z 25. metrów Pavelsa Steinborsa pokonał Furman.

W 35. minucie, po kolejnym stałym fragmencie, było już 2:0 dla przyjezdnych. Tym razem zdobywca pierwszej bramki precyzyjnie wrzucił piłkę z rzutu wolnego w pole karne, a ta po główce Oskara Zawady odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. Tym samym 22-letni napastnik strzelił swojego pierwszego gola w polskiej ekstraklasie.

W przerwie trener gospodarzy Zbigniew Smółka dokonał dwóch zmian i Arka z nawiązką odrobiła straty. Na boisku pojawili się Mateusz Młyński oraz Adam Danch i ten drugi po centrze Michała Janoty z rzutu rożnego zdobył w 47. minucie głową kontaktową bramkę.

W 62. minucie żółto-niebiescy doprowadzili do wyrównania. Po faulu Adama Dźwigały na Luce Zarandii rzut karny zamienił na gola Janota.

W kolejnej akcji tuż obok słupka uderzył Furman, a w 70. minucie świetnej okazji nie wykorzystał Młyński. W końcówce wyraźną przewagę osiągnęli gdynianie i zdołali udokumentować ją trzecim trafieniem. Jego autorem w 83. minucie po efektownym uderzeniu pod poprzeczkę z niespełna 20 metrów był Janota.

W 89. minucie płocczanie doprowadzili jednak do remisu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Furmana najwięcej zimnej krwi i orientacji w polu karnym Arki wykazał Alan Uryga, który ustalił wynik tego emocjonującego spotkania.

Arka Gdynia - Wisła Płock 3:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Dominik Furman (29-wolny), 0:2 Oskar Zawada (35-głową), 1:2 Adam Danch (47-głową), 2:2 Michał Janota (62-karny), 3:2 Michał Janota (83), 3:3 Alan Uryga (89)
Żółta kartka - Arka Gdynia: Rafał Siemaszko. Wisła Płock: Oskar Zawada, Carlos de Oliveira
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 3 901
Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Luka Maric, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Adam Deja (46. Adam Danch), Michał Nalepa, Michał Janota - Nabil Aankour (46. Mateusz Młyński), Rafał Siemaszko (82. Jan Łoś), Luka Zarandia
Wisła Płock: Thomas Daehne - Igor Łasicki, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Patryk Stępiński - Jakub Łukowski (85. Karol Angielski), Damian Szymański, Dominik Furman, Ricardinho, Carlos de Oliveira (59. Damian Rasak) - Oskar Zawada (78. Cezary Stefańczyk)