Dziennik.pl logo

Jagiellonia, Lech, Legia i Raków już zarobiły miliony euro w Lidze Konferencji. Kwota robi wrażenie

10 grudnia 2025, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jagiellonia, Lech, Legia i Raków już zarobiły miliony euro w Lidze Konferencji. Kwota robi wrażenie
Jagiellonia, Lech, Legia i Raków już zarobiły miliony euro w Lidze Konferencji. Kwota robi wrażenie/PAP
Jagiellonia Białystok, Lech Poznań, Legia Warszawa i Raków Częstochowa zarobiły dotychczas łącznie ponad 18 milionów euro za udział w europejskich pucharach piłkarskich w tym sezonie. W fazie zasadniczej Ligi Konferencji wciąż rywalizuje cała czwórka, która przystąpiła do rozgrywek pod egidą UEFA.

Jagiellonia, Lech, Legia i Raków przebrnęły przez eliminacje

W czwartek Raków Częstochowa, a także Jagiellonia Białystok, Lech Poznań i Legia Warszawa rozegrają piąte (przedostatnie) mecze tej fazy, zwanej od zeszłego sezonu oficjalnie ligową.

Zanim polski kwartet tam trafił, przebrnął trzy, a w przypadku stołecznej drużyny nawet cztery, rundy kwalifikacyjne. Fakt, że Lech i Legia również w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy, nie miał znaczenia, gdyż każdą rundę UEFA wyceniła na 175 tys. euro. Za awans do głównych rozgrywek LK każdy z 36 klubów wzbogacił się o 3,17 mln euro.

Raków i Jagiellonia zarobiły najwięcej

Każda wygrana w fazie ligowej oznacza dla budżetu 400 tys. euro przychodu, a remis - 133 tys., zatem Raków i Jagiellonia, które dwukrotnie zwyciężyły i także dwa razy podzieliły się punktami, z tego tytułu wzbogaciły się o ponad milion euro. Pozostałe środki z puli „remisowej” będą rozdysponowane proporcjonalnie, a wpływ na kwotę, jaka trafi do każdego klubu, ma końcowa pozycja w tabeli.

Dlatego na obecnym etapie rozgrywek najlepiej spisujące się dotychczas Raków i Jagiellonia mogą być pewne ok. 4,8 mln euro, Lech - 4,5, a Legia - 4,3. Łącznie daje to sumę ok. 18,4 mln euro. Co ciekawe, to mniej niż UEFA płaci za sam udział w fazie zasadniczej Champions League - 18,62 mln.

Legia najsłabsza z polskich drużyn

Stąd m.in. wyraźnie niższa pozycja Polski w rankingu finansowym niż sportowym, gdyż punkty, które są brane pod uwagę, nie są rozróżniane ze względu na rodzaj rozgrywek, a np. remis w LM UEFA wyceniła na 700 tys. euro, czyli prawie dwa razy więcej niż wygraną w meczu LK.

Europejska centrala zapewniła także nagrody za miejsca w końcowej tabeli fazy zasadniczej LK w postaci wielokrotności 28 tysięcy euro, licząc od dołu. Za pierwszą lokatę, którą zajmuje obecnie turecki Samsunspor, można zarobić 36 x 28 tys., czyli 1,008 mln euro. Najlepszy z polskiej czwórki Raków jest szósty, a najsłabiej spisująca się Legia plasuje się na 28. pozycji i gdyby utrzymały te lokaty, to mogłyby liczyć na - odpowiednio - 868 i 252 tys. euro.

Kolejne bonusy to 400 tys. euro za miejsca 1-8 i 200 tys. za pozycje 9-16. Najbliżej, by zostać beneficjentem tych kwot są ekipy z Częstochowy i Białegostoku.

Zwycięzca finału dostanie dodatkowe 3 mln euro

W późniejszych etapach zmagań, już systemem pucharowym, UEFA będzie płacić za kolejne awanse. I tak - udział w barażu o 1/8 finału (miejsca 9-24) wyceniono na 200 tys., do 1/8 finału - na 800 tys. (miejsca 1-8 plus ośmiu zwycięzców par barażowych), do ćwierćfinału - 1,3 mln, do półfinału - 2,5 mln, a do finału - na cztery miliony euro.

Triumfator finału, którego wyłoni mecz w Lipsku 27 maja 2026, otrzyma dodatkowe trzy miliony euro. Pula nagród w europejskich pucharach zwiększyła się od poprzedniego sezonu, wraz z wprowadzeniem nowego formatu Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji. UEFA przekaże uczestnikom łącznie 3,317 miliarda euro.

Podana kwota dotyczy tzw. scentralizowanej części rozgrywek, rozpoczynającej się od decydującej, czwartej rundy kwalifikacji i obejmującej fazę ligową (dawniej: grupową) wszystkich trzech europejskich pucharów, a także Superpuchar UEFA. Nowy podział środków finansowych obowiązywać będzie do końca sezonu 2026/27. Z tej puli 2,467 mld euro trafi do uczestników Champions League oraz Superpucharu UEFA, 564 mln do klubów występujących w Lidze Europy i 285 mln do zespołów grających w Lidze Konferencji.

Legia i Jagiellonia sporo zarobiły już w poprzednim sezonie

Zmieniony przed rokiem został też model przyznawania premii, polegający na określonym podziale wpływów z praw marketingowych i telewizyjnych oraz środków za miejsce zajmowane w rankingu UEFA, który obejmował wyniki zespołów we wcześniejszych latach. Teraz te dwa aspekty połączono w jeden nazwany „value pillar”.

Jego wysokość częściowo zależy od rankingu UEFA, a częściowo od wyników sprzedaży praw marketingowych i telewizyjnych, przy czym te prawa podzielone są na dwa rynki: europejski i pozaeuropejski. W obu przypadkach tworzone są osobne rankingi i obowiązują system, w którym drużyna z ostatniego miejsca otrzyma x, z przedostatniego - 2x itd., aż do tej pierwszej lokaty - 36x.

W Champions League z tytułu „value pillar” rozdysponowane zostaną 853 mln euro. W Lidze Konferencji te środki wyniosą 57 mln. Po zsumowaniu wszystkich składowych za występy w Lidze Konferencji 2024/25 Legia i Jagiellonia, które dotarły do ćwierćfinału, otrzymały, odpowiednio, 11,35 oraz 10,1 mln euro.

Osobna pula, w wysokości ok. 132 milionów euro, rozdysponowana została między kluby uczestniczące w rundach 1-3 eliminacji poszczególnych pucharów. UEFA wypłaciła klubom m.in. po 175 tys. euro za występ w każdej kolejnej rundzie (z pewnymi wyjątkami). Dodatkowo, każdy krajowy mistrz, któremu nie udało się awansować do fazy ligowej któregokolwiek z europejskich pucharów, otrzymał 260 tys. euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. Każdy Polak powinien trafić 8/12. Dla nielicznych 5 pytanie będzie zbyt trudne »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj