Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Boniek nie zostawił suchej nitki na Lechu Poznań. "Boże drogi, jaki zawód"

7 sierpnia 2025, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Boniek nie zostawił suchej nitki na Lechu Poznań. "Boże drogi, jaki zawód"
Zbigniew Boniek nie zostawił suchej nitki na Lechu Poznań. "Boże drogi, jaki zawód"/PAP
Lech Poznań w pierwszym meczu 3. rundy eliminacji do Ligi Mistrzów przegrał u siebie z Crveną Zvezdą Belgrad 1:3. Wynikiem spotkania i grą mistrzów Polski rozczarowania nie ukrywa były prezes PZPN. Zbigniew Boniek nie zostawił na "Kolejorzu" suchej nitki.

Boniek pisze o kapitulacji piłkarzy Lecha

Boże drogi, jaki zawód. Bojaźliwy początek, błędy i słaba gra obronna pozbawiła drużynę pewności siebie. Końcówka to prawie kapitulacja. Szkoda, bo to żaden wielki przeciwnik, po prostu solidna drużyna - napisał na X (dawnym Twitterze) Boniek, były wybitny piłkarz reprezentacji, w latach 2012-21 prezes PZPN, a do niedawna również wiceprezydent UEFA.

Prezydent Serbii wspiera rywala Lecha

Crvena Zvezda to najbardziej utytułowany serbski klub piłkarski w historii. Rywale Lecha mogą liczyć nie tylko na wsparcie kibiców, sponsorów, ale również najwyższych władz swojego kraju z prezydentem Aleksandarem Vučiciem na czele. Budżet serbskiej drużyny znacznie przerasta możliwości finansowe Lecha. Po porażce 1:3 na własnym stadionie szanse "Kolejorza" na wyeliminowanie mistrza Serbii wydają się zerowe. Rewanż odbędzie się 12 sierpnia w Belgradzie.

Lech już zapewnił sobie grę w europejskich pucharach

Jeżeli mimo niekorzystnego wyniku Lech zdoła wyeliminować drużynę z Belgradu, jego rywalem w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów będzie cypryjski Pafos FC lub Dynamo Kijów. We wtorek w Lublinie, gdzie Dynamo wystąpiło w roli gospodarza, ukraiński zespół przegrał 0:1.

Natomiast w przypadku odpadnięcia po rywalizacji z Crveną Zvezdą, Lech trafi do 4. rundy eliminacji Ligi Europy - tam czeka już belgijski KRC Genk. Porażka w dwumeczu z belgijskim klubem nie oznacza jednak, że "Kolejorz" nie zagra w tym sezonie w fazie ligowej europejskich pucharów. Mistrz Polski nawet jeśli przegra z Genk, to trafi do fazy ligowej Ligi Konferencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech Poznań ogłosił kolejny transfer. "Kolejorz" wydał 3 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj