Dziennik Gazeta Prawana logo

Dantejskie sceny w Madrycie. Brutalne starcia policji z kibicami Olympique Marsylia

17 września 2025, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dantejskie sceny w Madrycie. Brutalne starcia policji z kibicami Olympique Marsylia
Dantejskie sceny w Madrycie. Brutalne starcia policji z kibicami Olympique Marsylia/PAP/EPA
Do stolicy Hiszpanii na mecz z Realem Madryt w Lidze Mistrzów wybrało się około 5 tysięcy kibiców Olympique Marsylia. Nie wszyscy przybysze z Francji podczas tej podróży zachowywali się jak należy. W efekcie w okolicach stadionu Santiago Bernabeu doszło do brutalnych starć z miejscową policją.

Brutalne starcia kibiców z policją

Przyjazd kibiców Olympique do Madrytu postawił tamtejsze służby w stan najwyższej gotowości. Do eskorty fanów klubu z Marsylii oddelegowanych zostało aż 1900 policjantów. Mimo takich zabezpieczeń nie udało się uniknąć zamieszek na ulicach stolicy Hiszpanii.

Tuż przed meczem w okolicach stadionu doszło do brutalnych starć między funkcjonariuszami a kibicami ekipy gości. Na filmach, które można znaleźć w internecie widać, że służby porządkowe w swoich działaniach była bardzo zdecydowana. W ruch poszły pałki i gaz łzawiący. Interweniowała policja konna.

Olympique prowadził w Madrycie

Mecz zakończył się zwycięstwem Realu 2:1, ale "Królewscy" nerwy swoich sympatyków wystawili na poważną próbę. Dość długo na Santiago Bernabeu pachniało niespodzianką.

Olympique objął prowadzenie w 22. minucie. Bramkarza gospodarzy pokonał Timothy Weah. Real szybko wyrównał, bo siedem minut później było już 1:1. Do remisu strzałem z rzutu karnego doprowadził Kylian Mbappe.

Czerwona kartka i kontrowersyjny rzut karny

"Królewscy" od 72. minuty grali w osłabieniu. Czerwoną kartką za uderzenie rywala ukarany został Dani Carvajal. To jednak nie przeszkodziło Realowi w odniesieniu zwycięstwa. Drużynie z Madrytu nieco pomógł sędzia. W 81. minucie arbiter podyktował rzut karny dotknięciu piłki ręką przez obrońcę Olympique. Decyzja była kontrowersyjna, bo nieprzepisowe zagranie było bardzo przypadkowe i interpretacja tej sytuacji mogła być zupełnie inna.

Do piłki ustawionej na jedenastym metrze ponownie podszedł Mbappe. Król strzelców ligi hiszpańskiej i tym razem się nie pomyli. W ten sposób zapewnił Realowi trzy punkty w pierwszej kolejce tegorocznej Ligi Mistrzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 8/10 to wynik godny mistrza. Dasz radę zdobyć więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj