Klaebo uzależniony od gry na konsoli
29-letni Norweg, który podróżuje z walizką zawierającą konsolę i specjalny ekran, nie ukrywa, że gry to jego ulubiony sposób relaksu. Niestety internet okazał się trochę za słaby, ale zaprzęgliśmy Włochów do pracy i zobaczymy, czy ktoś przyjdzie i to naprawi - powiedział Klaebo na konferencji prasowej w czwartek.
Jeśli internet się wzmocni i przyspieszy, igrzyska będą uratowane - dodał i przyznał, że od tego sposobu spędzania wolnego czasu jest "całkowicie uzależniony", więc jest gotowy dużo poświęcić albo zapłacić, aby móc korzystać z konsoli.
Klaebo faworytem do złota
Norweg o szóste olimpijskie złoto powalczy już w niedzielę w biegu łączonym 2x10 km techniką klasyczną i dowolną. Uważany za faworyta rywalizacji w Tesero przyznał, że ta rola nie ma wpływu na jego nastawienie.
Przygotowania przebiegły zgodnie z planem i już nie mogę się doczekać startu. Zobaczymy, co przyniosą kolejne 14 dni. Myślę, że będzie dobrze - zaznaczył.
Klaebo może zrównać się ze sławnymi rodakami
Klaebo w dwóch dotychczasowych startach olimpijskich wywalczył siedem medali, w tym pięć złotych. Gdyby na trasach w Tesero trzy razy stanął na najwyższym stopniu podium, zrównałby się w liczbie triumfów ze swoimi rodakami - biegaczami Marit Bjoergen i Bjoernem Daehlie oraz biathlonistą Ole Einarem Bjoerndalenem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.