Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz olimpijski nie może grać na konsoli. W wiosce olimpijskiej jest słaby internet

5 lutego 2026, 20:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mistrz olimpijski nie może grać na konsoli. W wiosce olimpijskiej jest słaby internet
Mistrz olimpijski nie może grać na konsoli. W wiosce olimpijskiej jest słaby internet/Shutterstock
Johannes Hoesflot Klaebo narzeka na zbyt słaby internet w wiosce olimpijskiej. Pięciokrotny mistrz olimpijski w biegach narciarskich przez to nie może korzystać ze swojej ulubionej konsoli do gier.

Klaebo uzależniony od gry na konsoli

29-letni Norweg, który podróżuje z walizką zawierającą konsolę i specjalny ekran, nie ukrywa, że gry to jego ulubiony sposób relaksu. Niestety internet okazał się trochę za słaby, ale zaprzęgliśmy Włochów do pracy i zobaczymy, czy ktoś przyjdzie i to naprawi - powiedział Klaebo na konferencji prasowej w czwartek.

Jeśli internet się wzmocni i przyspieszy, igrzyska będą uratowane - dodał i przyznał, że od tego sposobu spędzania wolnego czasu jest "całkowicie uzależniony", więc jest gotowy dużo poświęcić albo zapłacić, aby móc korzystać z konsoli.

Klaebo faworytem do złota

Norweg o szóste olimpijskie złoto powalczy już w niedzielę w biegu łączonym 2x10 km techniką klasyczną i dowolną. Uważany za faworyta rywalizacji w Tesero przyznał, że ta rola nie ma wpływu na jego nastawienie.

Przygotowania przebiegły zgodnie z planem i już nie mogę się doczekać startu. Zobaczymy, co przyniosą kolejne 14 dni. Myślę, że będzie dobrze - zaznaczył.

Klaebo może zrównać się ze sławnymi rodakami

Klaebo w dwóch dotychczasowych startach olimpijskich wywalczył siedem medali, w tym pięć złotych. Gdyby na trasach w Tesero trzy razy stanął na najwyższym stopniu podium, zrównałby się w liczbie triumfów ze swoimi rodakami - biegaczami Marit Bjoergen i Bjoernem Daehlie oraz biathlonistą Ole Einarem Bjoerndalenem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDawid Kacprzyk przerwał milczenie. "To próba zdyskredytowania mnie" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj