Dziennik Gazeta Prawana logo

Holopainen jak Maradona. Na igrzyskach skopiowała słynnego gola Argentyńczyka

11 lutego 2026, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hokeistka na igrzyskach skopiowała gola Diego Maradony. "Sędzia nie nabrał się na Rękę Boga"
Hokeistka na igrzyskach skopiowała gola Diego Maradony. "Sędzia nie nabrał się na Rękę Boga"/PAP/EPA
Na mundialu w 1986 roku Diego Maradona w meczu z Anglią strzelił gola ręką. Argentyńczykowi udało się oszukać sędziego i bramka została uznana. "Wyczyn" słynnego piłkarza na igrzyskach olimpijskich skopiowała Elisa Holopainen. Fińska hokeistka umieściła krążek w siatce rywalek, ale to trafienie nie zostało zaliczone.

Sędziowie anulowali gola Holopainen

Holopainen w pod koniec meczu ze Szwajcarią, gdy odbity krążek poleciał w powietrze wyciągnęła rękę i skierowała nią go do bramki rywalek. Sędziowie natychmiast anulowali gola zgodnie z przepisami hokeja na lodzie, które stanowią, że krążek nie może być celowo skierowany, odbity ani wrzucony do siatki żadną częścią ciała.

Zawodnicy z pola mogą zatrzymać lub złapać krążek ręką, ale muszą go natychmiast upuścić na lód. Niedozwolone jest noszenie lub rzucanie krążka, ani celowe kierowanie go w stronę bramki.

Na igrzyskach olimpijskich "Ręka Boga" nie przeszła

Gol Maradony, zwany "Ręką Boga", padł w meczu z Anglią w ćwierćfinale mistrzostw świata w 1986 roku w Meksyku. Argentyńczyk wyskoczył wyżej od bramkarza Petera Shiltona i skierował piłkę do siatki pięścią.

W przeciwieństwie do próby Holopainen, zagranie ręką Maradony nie zostało zauważone przez sędziów, a bramka została uznana. Argentyna pokonała Anglię, a później sięgnęła po mistrzostwo świata.

Kanada ostatnim rywalem Finek w rundzie wstępnej

Finki, brązowe medalistki sprzed czterech lat, odniosły pierwsze zwycięstwo na tegorocznych igrzyskach, pokonując Szwajcarię. W ostatnim meczu rundy wstępnej zmierzą się z broniącymi tytułu hokeistkami Kanady.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁzy Świątek na Wimbledonie. Rozpłakała się po meczu z Townsend »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj