W wieku 20 lat wywalczyła złoto olimpijskie w konkurencji halfpipe, a rok później sięgnęła po mistrzostwo globu. W marcu obroniła tytuł podczas snowboardowych mistrzostwach świata w amerykańskim kurorcie Aspen w stanie Colorado.

Reklama

Alpejka zamieściła na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych zdjęcie, na którym widać wulgarny rasistowski wpis otrzymany wcześniej na Instagramie.

„Dostaję ich (wpisów - PAP) setki każdego miesiąca. Jest mi bardzo przykro, że ludzie mogą myśleć, że takie zachowanie jest odpowiednie” - napisała Kim, która w wywiadzie dla ESPN dodała: ”To, że jestem zawodowym sportowcem i wygrałam igrzyska, nie oznacza, że jestem uodporniona na rasizm. Już wcześniej, w 2014 r., pojawiły się wiadomości, w których +radzono+ mi, bym wracała do Chin i nie zabierała medali białym dziewczynom z ekipy” - dodała.

Podkreśliła, że rasistowskie ataki nasiliły się, gdy były prezydent USA Donald Trump powiedział o pandemii wywołanej przez „chińskiego wirusa”. Przyznała, że ma obawy i dlatego na spacer z psem lub na zakupy wychodzi mając zawsze w torebce paralizator, gaz pieprzowy i nóż.

16 marca w trzech różnych miejscach w Atlancie (stanie Georgia) i okolicach zginęło osiem osób, w tym sześć kobiet pochodzenia azjatyckiego. Dzień po tym tragicznym zdarzeniu w Kalifornii odbyła się manifestacja pod hasłem „Stop Asian Hate”.