Dziennik Gazeta Prawana logo

PŚ w skokach. Nadal kiepsko. W Wiśle żaden z Polaków nie "wskoczył" nawet do "10"

5 grudnia 2021, 17:38
[aktualizacja 5 grudnia 2021, 18:12]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Stoch
<p>Kamil Stoch</p>/PAP
Zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle miały być dla Polaków okazją do przełamania. Niestety nasi skoczkowie, którzy zawodzą od początku sezonu nawet u siebie nie poprawili swoich wyników. Najlepszy z nich Kamil Stoch niedzielny konkurs ukończył na 11. miejscu.

Wygrał Jan Hoerl, dla którego był to pierwszy w karierze trium w konkursie PŚ. Austriak wyprzedził Norwega Mariusa Lindvika i swojego rodaka Stefana Krafta.

23-letni Hoerl był najlepszy w piątkowych kwalifikacjach i na półmetku niedzielnych zawodów. W Wiśle odniósł pierwsze zwycięstwo pucharowe w karierze.

Piotr Żyła zajął 25. miejsce, a tuż za nim uplasował się Aleksander Zniszczoł.

Już po pierwszej serii konkursu odpadli: 32. Dawid Kubacki, 40. Paweł Wąsek, 41. Tomasz Pilch, 43. Stefan Hula, 45. Jakub Wolny, 46. debiutujący w Pucharze Świat Jan Habdas, 47. Klemens Murańka oraz 49. Andrzej Stękała.

Hoerl zwyciężył zdecydowanie, otrzymując za skoki na odległość 121 i 128 m notę 261,9 pkt, wyższą o 6,7 pkt od Lindvika oraz o 8,3 pkt od Krafta. Czwarte miejsce zajął Niemiec Karl Geiger, który zachował prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Dla Polaków były to nieudane zawody. Stoch, uzyskując 117 m, zajmował na półmetku zajmował dziewiątą lokatę. Kibice liczyli, że zdoła ją poprawić w drugiej serii. Tak się nie stało. Trzykrotny mistrz olimpijski lądował pół metra bliżej.

- przyznał Stoch w rozmowie z Eurosportem.

- dodał.

Jak podał portal skijumping.pl, Polacy wywalczyli w sumie 35 pkt, najmniej w zawodach PŚ na własnej skoczni od 19 grudnia 1999 roku, gdy żaden z nich nie awansował do drugiej serii konkursu w Zakopanem.

W niedzielę zadowolony ze startu mógł być tylko Zniszczoł, który zdobył pierwsze w tym sezonie punkty.

Trener biało-czerwonych Michal Doleżal zapowiedział, że będzie się mocno zastanawiać nad składem na kolejne zawody Pucharu Świata, które odbędą się 11 i 12 grudnia w niemieckim Klingenthal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMamed Ch. usłyszał wyrok. Były mistrz KSW skazany na więzienie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj