Świątek - tak jak w poprzedniej edycji paryskiego turnieju - łączy występ w singlu z deblem. Wówczas wyszło jej to bardzo dobrze - indywidualnie sięgnęła po tytuł, a w grze podwójnej dotarła do półfinału. Teraz jak na razie w obu konkurencjach awansowała do drugiej rundy. W deblu partneruje jej mająca na koncie wiele sukcesów w nim Amerykanka Bethanie Mattek-Sands.
- zaznaczyła Polka w rozmowie z Eurosportem.
To jej trzeci wspólny występ z utytułowaną zawodniczką z USA. Wczesną wiosną w Miami dotarły do półfinału, a na przełomie kwietnia i maja w Madrycie odpadły w 1/8 finału.
- zapewniła tenisistka z Raszyna.
Dodała, że w przypadku startu w grze podwójnej nigdy nie ma zbyt dużych oczekiwań.
- powiedziała z uśmiechem.
W czwartek Świątek czeka pojedynek drugiej rundy singla z Peterson. Z 60. w rankingu WTA Szwedką zmierzy się po raz pierwszy w karierze.
- zapewniła.
Świątek od jakiegoś już czasu ma dobre relacje z Osaką. Mająca na koncie cztery tytuły wielkoszlemowe Japonka najpierw ogłosiła bojkot pomeczowych konferencji prasowych w Paryżu. Argumentowała, że chce w ten sposób zwrócić uwagę na problemy związane ze zdrowiem psychicznym. Gdy po opuszczeniu przez nią spotkania z mediami po pierwszej rundzie organizatorzy zagrozili jej, że w przypadku kontynuacji grozi jej dyskwalifikacja, to wycofała się z turnieju. Zaznaczyła, że chodzi m.in. o jej samopoczucie.
- podkreśliła Polka.