Gortat stara się pomnażać majątek
Majątek Gortata szacowany jest na 450-500 mln zł. Około 343 mln zł zarobił grając za oceanem w koszykówkę. Przez kilka sezonów spędzonych za w NBA wypracował sobie też pokaźną emeryturę. Co miesiąc na konto byłego koszykarza księgowy NBA przelewa ok. 33 tys. zł.
Po zakończeniu kariery Gortat stara się pomnażać zgromadzony majątek. Były sportowiec pieniądze inwestuje w różne biznesy. Najczęściej lokuje je w nieruchomościach. Nie wszystkie ruchy biznesowe zakończyły się sukcesem.
Ten biznes nie opłacił się Gortatowi
Gortat nie ukrywa, że zdarzało mu się "utopić" sporo pieniędzy. W podcaście "W cieniu sportu". zdradził na czym stracił pokaźną sumę. Na przykład Polska Liga Esportowa. Pandemia wypaczyła nam wszystkie statystyki i spojrzenie na e-sport, który nagle był wielki. Był bum, ale tylko w trakcie pandemii, kiedy ludzi siedzieli w domach. Kiedy z nich wyszli, to nasze liczby nagle zaczęły topnieć. Straciłem na tym prawie 2 mln zł. Jakbym miał myśleć o wszystkich straconych pieniądzach, to bym sobie chyba życie odebrał. Były też taki biznes, który mi przyniósł zwrot za trzy inne stracone i jeszcze coś zostało - powiedział Gortat.
Gortat za luksusowe życie zapłacił zdrowiem
Były koszykarz w jednym z wywiadów przyznał, że stać go na luksusowe życie, ale kosztowało go to też sporo zdrowia i wyrzeczeń. Dla mnie jako zawodnika NBA zawsze łatwo było mówić o pieniądzach, ponieważ moje kontrakty i zarobki były opublikowane. To nie jest tak jak u piłkarzy, że się przypuszcza, że tyle i tyle zarabia, albo za tyle podpisał kontrakt. U mnie zawsze było wszystko jawne i nie musiałem tego ukrywać. Z drugiej strony też nie będę przepraszać, że za takie pieniądze grałem. To jest coś, na co ciężko pracowałem. Moje ciało w wieku 39 lat jest takie, że czasami czuję się, jakbym miał 60 lat. Kręgosłup, kolana, stawy, biodra - wszystko mnie boli. Ja za to zapłaciłem jakąś swoją cenę, straciłem część swojej prywatności przez to, że grałem w takiej lidze i przez taki czas - stwierdził Gortat..