Dziennik Gazeta Prawana logo

NBA. Zwycięstwo Phoenix Suns pod nieobecność Bookera i Paula

3 marca 2022, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Deandre Ayton
<p>Deandre Ayton</p>/Newspix
Mimo nieobecność dwóch liderów - Devin Bookera i Chrisa Paula - koszykarze Phoenix Suns pokonali Portland Trail Blazers 120:90 w jednym z ośmiu środowych meczów ligi NBA i odnieśli 50. zwycięstwo w sezonie.

Booker został umieszczony na liście nieobecnych w związku z zasadami wynikającymi z pandemii COVID-19, a Paul leczy kontuzję.

Pod nieobecność liderów zdobywanie punktów rozłożyło się na większą liczbę graczy. Rezerwowy Cameron Johnson uzyskał 20, a środkowy Deandre Ayton dodał 18 i miał osiem zbiórek. Łącznie sześciu zawodników mogło się pochwalić dwucyfrową zdobyczą. Podobnie było wśród pokonanych, ale dorobek poszczególnych koszykarzy dużo skromniejszy. Liderem był rezerwowy Brandon Williams z 14.

Ekipa z Portland, która doznała trzeciej z rzędu porażki, każdy z tych meczów przegrała różnicą co najmniej 30 punktów. 

Suns zostali pierwszą w sezonie drużyną, która osiągnęła granicę 50 zwycięstw. Wobec ledwie 12 porażek mają obecnie najlepszy bilans w lidze.

 - skomentował Johnson.

Trail Blazers (25-37) są tuż "pod kreską" na Zachodzie i na ten moment nie zagraliby nawet w pre play off.

Udany debiut Hardena przed własną publicznością

Obecnie najdłuższą serię wygranych mogą się pochwalić "Szóstki" z Filadelfii, które w środę pokonały New York Knicks 123:108 i było to czwarte z rzędu zwycięstwo trzeciej drużyny Konferencji Wschodniej. Z kolei Knicks doznali szóstej kolejnej porażki i to także jest najdłuższa taka passa.

Przed filadelfijską publicznością zadebiutował pozyskany niedawno z Brooklyn Nets James Harden. Słynny brodacz uzyskał 26 punktów (o jeden więcej zdobył dla gospodarzy Joel Embiid), miał też po dziewięć zbiórek i asyst.

 - przyznał po końcowej syrenie.

Lepszy bilans niż Sixers (38-23) na Wschodzie mają Miami Heat (41-22) i Chicago Bulls (39-23), a tuż za nimi są broniący tytułu Milwaukee Bucks (38-25).

Udany początek tygodnia Bucks

W środę "Kozły" pokonały we własnej hali Heat 120:119. Mistrzowie popisali się bardzo skutecznym finiszem, gdyż jeszcze sześć minut przed końcem gry przegrywali różnicą 15 punktów.

Po trafieniu Bama Adebayo 44,7 s przed ostatnią syreną zawodnicy z Florydy wygrywali 119:115, ale końcówka całkowicie im nie wyszła. Pół minuty później Khris Midlethon trafił "za trzy", a w kolejnej pogubił się Jimmy Butler i po rzucie sędziowskim, wygranym przez Giannisa Antetokounmpo, Jrue Holiday indywidualną akcją pod kosz przechylił szalę na stronę gospodarzy.

Grecki gwiazdor miejscowych odnotował 28 punktów oraz 17 zbiórek i najbardziej przyczynił się do udanego początku tygodnia hitowych meczów z udziałem Bucks. W piątek czeka ich wyjazdowa potyczka z "Bykami", a w niedzielę podejmą Phoenix Suns.

 - skomentował z uśmiechem Antetokounmpo, a Holiday dodał: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj