Rudko chciał uciec do Azerbejdżanu
Rudko do Poznania trafił w lipcu 2022 roku, ale już niecały rok później opuścił stolicę Wielkopolski. Po rozstaniu Lechem 33-latek wrócił za naszą wschodnią granicę. Najpierw bronił bramki Metalista Charków. Następnie związał się z Szachtarem Donieck, a ostatnio grał w barwach Czornomorca Odessa.
Były golkiper Lecha swoją piłkarską karierę planował kontynuować w Azerbejdżanie. Rudko dostał ofertę z tamtejszej Gabali i zamierzał z niej skorzystać. Pojawił się jednak spory problem. W związku z toczącą się wojną w Ukrainie mężczyźni w wieku poborowym nie mogą opuszczać terytorium swojej ojczyzny.
Rudko złapany na granicy
Rudko nie miał zgody na wyjazd z Ukrainy, a był już objęty mobilizacją. Dlatego próbował nielegalnie przekroczyć granicę. Zapłacił osiem tysięcy dolarów osobom, które miały mu pomóc w ucieczce. Próba zakończyła się niepowodzeniem. Były bramkarz Lecha został złapany.
Były bramkarz Lecha musi zapłacić grzywnę
Rudko stanął przed sądem i usłyszał wyrok. Ukraiński bramkarz został ukarany grzywną. Musi zapłacić równowartość 1200 złotych. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 15 dni, to kwota wzrośnie dwukrotnie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
