Jeśli w niedzielnym meczu biało-czerwoni wywalczą awans, Nawałka zostanie pierwszym szkoleniowcem w historii, który wprowadził polski zespół do mistrzostw Europy i świata.

Reklama

Nie zajmuję się statystykami, jestem, można powiedzieć, wycofany. Oczywiście znam historię, jeśli chodzi o trenerów, przebieg ich karier. Jak jednak wspomniałem, wolę stać w cieniu w kwestii rekordów. Interesuje mnie przede wszystkim, żeby jak najlepiej przygotować piłkarzy. Skupiamy się tylko na niedzielnym meczu – powiedział Nawałka podczas konferencji prasowej.

W sobotni wieczór biało-czerwoni przeprowadzą na PGE Narodowym ostatni trening przed meczem z Czarnogórą. Jak przyznał selekcjoner, kilku piłkarzy nie weźmie w nim udziału.

Kamil Wilczek i Łukasz Teodorczyk są lekko przeziębieni, nie będą uczestniczyć w treningu. Mam nadzieję, że jutro już wszystko będzie z nimi w porządku – zaznaczył Nawałka.

Jak dodał, problemy z przeziębieniem miał ostatnio też Kamil Grosicki, natomiast z mięśniem przywodziciela – Michał Pazdan, ale obaj są już do dyspozycji trenera.

Przed ostatnią kolejką eliminacji Polska prowadzi w grupie E z dorobkiem 22 punktów. O trzy wyprzedza Danię, a o sześć Czarnogórę. Biało-czerwonym do awansu wystarczy w niedzielę remis. Mogą również zająć pierwsze miejsce nawet w razie porażki, ale pod warunkiem, że Duńczycy nie zdobędą trzech punktów u siebie z Rumunami.

Początek wszystkich meczów w grupie E o godz. 18.