Portugalia - Szwajcaria 3:1 (1:0).

Bramki: dla Portugalii - Cristiano Ronaldo trzy (25-wolny, 88, 90); dla Szwajcarii - Ricardo Rodriguez (57-karny).

Sędzia: Felix Brych (Niemcy).

W podstawowym składzie Portugalczyków znalazł się 19-letni Joao Felix. W barwach Benfiki Lizbona w ostatnim sezonie zdobył on 20 goli w 43 występach i od razu zyskał zaufanie selekcjonera Fernando Santosa, który ustawił go w ataku obok wracającego Cristiano Ronaldo.

W pierwszych minutach groźniej atakowali Helweci, ale gola zdobyli gospodarze turnieju finałowego. W 25. minucie Ronaldo ustawił piłkę 22-23 metry od bramki Yanna Sommera i strzałem z rzutu wolnego w swoim stylu wpisał się na listę strzelców.

Szwajcarzy najbliżej wyrównania w pierwszej połowie byli w 42. minucie, kiedy po strzale Harisa Seferovica, zawodnika lizbońskiej Benfiki, piłka odbiła się od poprzeczki.

Po przerwie piłkarze trenera Vladimira Petkovica nie zwalniali tempa i dopięli swego w 57. minucie, choć w niecodziennych okolicznościach. Po zagraniu Xherdana Shaqiriego w polu karnym Portugalii naciskany przez Nelsona Semedo przewrócił się Steven Zuber. Niemiecki sędzia Brych gry nie przerwał i po chwili odgwizdał "jedenastkę" po drugiej stronie boiska, gdzie sfaulowany został Bernardo Silva. Po konsultacji z asystentami VAR wrócił jednak do rozpoznania sytuacji spod portugalskiej bramki, sam długo analizował nagranie wideo, aż w końcu zdecydował o przyznaniu rzutu karnego Helwetom. Na gola zamienił go Ricardo Rodriguez.

Gdy wydawało się, że konieczna będzie dogrywka, po raz kolejny błysnął Ronaldo. W 88. minucie płaskim uderzeniem na gola zamienił podanie Bernardo Silvy, a dwie minuty później wykończył kontrę po stracie piłki w środku pola przez Szwajcarów, którzy postawili wszystko na jedną kartę i rzucili się do ataku. 34-letni zawodnik Juventusu w 157 występach w reprezentacji zdobył... 88 goli.