Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Dudek chce pomóc w konflikcie z FIFA i UEFA

5 października 2008, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były bramkarz reprezentacji Polski znalazł dla siebie nową rolę. Jerzy Dudek proponuje siebie jako mediatora w sporze pomiędzy PZPN, rządem a FIFA. "Myślę, że w obliczu tego sporu, potrzeba kogoś, kto bardzo dobrze zna obie strony. UEFA do końca będzie walczyć o swój PZPN i nie odpuści, wierząc w uczciwość działaczy" - pisze a swojej stronie internetowej piłkarz.

Jerzy Dudek umieścił na swojej stronie stronie internetowej jerzydudek.eu tekst, zatytułowany "Uchronić kraj przed skandalem". Wysuwa w nim dość nietypową propozycję.

"Dość długo zastanawiałem się, o co chodzi w konflikcie między PZPN a Ministrem Sportu. I nie znalazłem dobrej odpowiedzi" - pisze rezerwowy Realu Madryt. Myślę, że w obliczu tego sporu, potrzeba kogoś, kto bardzo dobrze zna obie strony" - dodaje i na ochotnika proponuje siebie.

>>>Tomaszewski: Bezczelny szantaż FIFA

Były piłkarz reprezentacji nie dziwi się jednak stanowczej reakcji UEFA. Dlaczego? "Wystarczy posłuchać w telewizji wypowiedzi niektórych ludzi, grzmiących że trzeba zrobić porządek w PZPN bez czekania na wybory (<bo one i tak nic nie zmienią>)".

Jaki Jerzy Dudek ma pomysł? Jego zdaniem należy dać szansę nowemu prezesowi, by naprawił polską piłkę. "A starych, społecznych związkowców koniecznie rozliczyć. Innego wyjścia nie widzę, aby uchronić nasz kraj przed skandalem" - pisze na swojej stronie.

"Jesteśmy świadkami dziwnej wojny polityczno – medialnej. A przecież jedynymi, którzy powinni zabierać głos są: prezydent, premier i ludzie związani z piłką. Reszta niech na razie zamilknie. (...) A zamiast tyle gadać, trzeba jak najszybciej działać!" - kończy piłkarz.

>>>Przeczytaj o rozmowach zawieszonych działaczy z rządem

Kurator, wyznaczony decyzją Trybunału Arbitrażowego przy PKOl, wszedł do PZPN w poniedziałek. Zawieszenie władz PZPN wywołało ostry sprzeciw Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej. Joseph Blatter, przewodniczący FIFA, zażądał wycofania kuratora z PZPN do poniedziałku w południe. Zapowiedział, że jeśli do tego nie dojdzie, będą zagrożone dwa najbliższe mecze reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw świata.

Minister ustępować nie zamierza, a jego działania wspiera sam premier Donald Tusk psa. Rząd zerwał rozmowy z działaczami PZPN. Ogłosił, że wróci do stołu negocjacyjnego, gdy FIFA wycofa swoje groźby. A piłkarskie centrale dalej grają ostro. UEFA zapowiedziała, że może zabrać nam Euro 2012, jeśli do poniedziałku władze PZPN nie będą odwieszone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj