"Wyposzczeni" podczas przerwy w rozgrywkach Ekstraklasy kibice zapewne wiele sobie obiecywali po niedzielnym spotkaniu. Tymczasem w pierwszej połowie na boisku tak niewiele się działo, że do rangi "wydarzenia" urosło zderzenie się głowami Arkadiusza Piecha z Jakubem Wawrzyniakiem.

Legioniści mieli problem z wypracowaniem sobie podbramkowych sytuacji, czekający na szybką kontrę chorzowianie też niczego nie "zwojowali". Zanosiło się na bezbramkowy remis do przerwy, kiedy w doliczonym czasie dośrodkowanie Michała Żyro w polu karnym Ruchu wykorzystał Daniejel Ljuboja.

Goście nie pozwolili rywalom na jakiś szturm po przerwie. Nie bronili wyniku, a po kwadransie Ariel Borysiuk mógł podwyższyć wynik. Po jego płaskim uderzeniu zza pola karnego piłka odbiła się od słupka.

Najlepszą do wyrównania miał 10 minut przed końcem Arkadiusz Piech. Po prostopadłym podaniu Pawła Abbotta miał przed sobą tylko bramkarza Legii. Duszan Kuciak nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi swoje drugie trafienie w meczu mógł zaliczyć Ljuboja, po jego strzale piłkę z linii bramkowej wybił Rafał Grzelak. Atak rozpaczy gospodarzy w doliczonym czasie przyniósł tylko dwa rzuty rożne.

Ruch Chorzów - Legia Warszawa 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Danijel Ljuboja (45+2-głową).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Igor Lewczuk, Marek Szyndrowski, Paweł Lisowski, Paweł Abbott. Legia Warszawa: Ariel Borysiuk, Janusz Gol.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 8 500.

Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Igor Lewczuk, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Wojciech Grzyb (66. Jakub Smektała), Marcin Malinowski, Paweł Lisowski (79. Rafał Grzelak), Marek Zieńczuk - Maciej Jankowski (71. Paweł Abbott), Arkadiusz Piech.

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Artur Jędrzejczyk, Michał Żewłakow, Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak - Michał Żyro (66. Janusz Gol), Ivica Vrdoljak, Ariel Borysiuk, Maciej Rybus (90. Michał Kucharczyk) - Miroslav Radovic (84. Manu), Danijel Ljuboja.