W ostatniej kolejce "Kolejorz" doznał pierwszej porażki na własnym stadionie, a przegrana tym bardziej bolesna, że Raków to jeden z głównych rywali Lecha w walce o mistrzostwo Polski. Częstochowianie zrównali się punktami z Lechem, o jeden więcej ma prowadząca w tabeli Pogoń Szczecin.
- mówił Skorża na konferencji prasowej.
Jak dodał, jego zespół znalazł się w podobnej sytuacji dwa tygodnie temu, gdy przegrał z Lechią Gdańsk 1:2 i spadł na drugie miejsce w tabeli. Po zwycięstwie nad Pogonią w Szczecinie (3:0) znów został liderem tabeli.
- stwierdził.
W grze Wisły widać różnice
Lechici chcąc jednak utrzymać się na kursie po mistrzostwo kraju nie mogą już sobie pozwolić na wpadki. A taką byłaby strata punktów z Wisłą. "Biała Gwiazda" w tym roku jeszcze nie wygrała meczu. Niespełna miesiąc temu trenera Adriana Gulę zastąpił Jerzy Brzęczek, ale na koncie ma tylko dwa remisy w trzech pojedynkach. Wiślacy pod jego wodzą zostali sensacyjnie wyeliminowani z Pucharu Polski przez trzecioligową Olimpię Grudziądz.
Opiekun poznańskiej drużyny przyznał, że zauważył pewne zmiany w grze Wisły, odkąd prowadzi ją były selekcjoner polskiej reprezentacji.
- zaznaczył.
Największym kłopotem Skorży są kontuzje i choroby piłkarzy. Szkoleniowiec rzadko ma wszystkich zawodników do dyspozycji. Jak zdradził, przed spotkaniem z Wisłą też nie wszyscy są gotowi do gry. W Krakowie powinien wystąpić natomiast Mikael Ishak, najskuteczniejszy piłkarz ekstraklasy (13 goli), którego też często trapią drobne urazy.
- zapewnił Skorża.
Nadal niewyjaśniona jest natomiast przyszłość Tomasz Kędziory, który ponad tydzień temu wrócił z Kijowa do Poznania. Zgodnie z decyzją Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej obrońca reprezentacji Polski może podpisać kontrakt z nowym klubem. Kędziora od początku tygodnia trenuje z Lechem, ale nie wiadomo, czy zostanie w Poznaniu na dłużej. Według spekulacji medialnych, piłkarz ma też interesujące oferty z zagranicznych klubów.
wyjaśnił trener poznaniaków.
Mecz Wisły z Lechem rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 17.30. W pierwszej rundzie "Kolejorz" wygrał u siebie 5:0.