Dziennik Gazeta Prawana logo

Stadion w Płocku oszalał w doliczonym czasie gry. Wisła nadal niepokonana

25 sierpnia 2025, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stadion w Płocku oszalał w doliczonym czasie gry. Wisła nadal niepokonana
Stadion w Płocku oszalał w doliczonym czasie gry. Wisła nadal niepokonana/PAP
Lider z Płocka nadal jest niepokonany. W 6. kolejce beniaminek Ekstraklasy odniósł piąte zwycięstwo. Wisła na własnym stadionie pokonała Zagłębie Lubin 2:1. Podopieczni Mariusza Misiury gola na wagę trzech punktów strzelili praktycznie w ostatniej akcji meczu.

Pierwszy kwadrans spotkania nie był zbyt ciekawy. Odnotować można zderzenie w powietrzu Aleksa Ławniczaka i Marcusa Haglinda-Sangre, po którym nastąpiła kilkudziesięciosekundowa przerwa w grze.

Wynik otworzyli goście. W 20. min spotkania Adam Radwański podał na prawą stronę do Marcela Reguły, który mocnym strzałem pokonał Rafała Leszczyńskiego.

Od tego momentu strzałów na bramkę był znacznie więcej, choć już w tej części spotkania piłka nie wpadła do siatki. Szansę na wyrównanie miał w 30. min Jorge Jimenez, któremu dośrodkował Łukasz Sekulski, ale piłka poleciała nad poprzeczką. W 37. min Wiktor Nowak oddał mocny strzał z około 25 m, ale Dominik Hładun był na miejscu.

Sekulski wyrównał z 11. metrów

W 42. min próbował pokonać Leszczyńskiego Reguła, na drodze strzelonej przez niego piłki stanął Andrias Edmundsson. W 44. min ponownie chciał zaskoczyć płockiego bramkarza Reguła, ale znowu się nie udało. Jeszcze w ostatniej minucie regulaminowego czasu uderzał Sekulski, ale piłka przeleciała obok słupka.

Po przerwie Wisła ruszyła do ataku, ale na bramkę kibice musieli poczekać do 58. min. Po kolejnej akcji strzelał Dominik Kun, a jeden z broniących dostępu do bramki Michał Nalepa zatrzymał piłkę ręką. Sędzia bez namysłu pokazał jedenastkę, którą na wyrównującą bramkę zamienił Sekulski.

Salvador bohaterem Wisły

Wisła nadal atakowała, ale bramka Zagłębia była jak zaczarowana. W 79. min Nowak znalazł się w znakomitej sytuacji, ale oddał zbyt lekki strzał, który nie sprawił żadnej trudności Hładunowi.

W końcówce strzelał Nowak i z rzutu wolnego powracający po kontuzji Iban Salvador, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry piłka spadła pod nogi Salvadora, który w 20. metrów wpakował ją do siatki, przynosząc Wiśle piąte w tym sezonie zwycięstwo.

  • Wisła Płock - KGHM Zagłębie Lubin 2:1 (0:1)
  • Bramki: 0:1 Marcel Reguła (20), 1:1 Łukasz Sekulski (58-karny), 2:1 Iban Salvador (90+3)
  • Żółta kartka - Wisła Płock: Quentin Lecoeuche
  • Sędzia: Karol Arys (Szczecin)
  • Widzów: 10 386
  • Wisła Płock: Rafał Leszczyński - Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Andrias Edmundsson - Kevin Custovic, Dani Pacheco, Jorge Jimenez (73. Krystian Pomorski), Dominik Kun (81. Bojan Nastic), Wiktor Nowak - Łukasz Sekulski (81. Iban Salvador), Quentin Lecoeuche (58. Matchoi Djalo)
  • KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Roman Jakuba, Michał Nalepa, Aleks Ławniczak, Luka Lucic (81. Josip Corluka) - Jakub Sypek (46. Kajetan Szmyt), Filip Kocaba, Adam Radwański (77. Kamil Nowogoński), Damian Dąbrowski, Marcel Reguła (68. Bartłomiej Kłudka) - Michalis Kossidis (81. Arkadiusz Woźniak)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj