Fiorentina powoli wraca na właściwe tory
Zdecydowanie trudniejsze wydaje się zadanie Jagiellonii, bo zespół z Florencji to m.in. dwukrotny finalista Ligi Konferencji, choć oba mecze o trofeum przegrał: w 2023 roku z West Ham United, a rok później z Olympiakosem Pireus. W ubiegłym roku dotarł do półfinału.
Choć ten sezon jest nieudany dla "Violi", która znajduje się w strefie spadkowej włoskiej Serie A, ostatnio podopieczni trenera Paolo Vanolego zaczynają osiągać wyniki stosowne do swojego potencjału. W minionych pięciu kolejkach ligowych Fiorentina odniosła pierwsze dwa zwycięstwa w tym sezonie - nad Udinese 5:1 i Cremonese 1:0. Ponadto zremisowała u siebie z AC Milan 1:1 i w Rzymie z Lazio 2:2, ale w obu przypadkach prowadziła i rywale ratowali punkt w ostatnich minutach. Fazę ligową Ligi Konferencji Fiorentina zakończyła na 15. pozycji, a Jagiellonia była 17.
Z drużyną z Białegostoku "Viola" nie miała jeszcze okazji grać, za to mecze z polskim rywalem nie są dla niej nowością. W ostatnich latach rozegrała cztery spotkania z Lechem: w sezonie 2015/16 w fazie grupowej Ligi Europy (Lech przegrał u siebie 0:2, ale wygrał na wyjeździe 2:1) oraz w ćwierćfinale Ligi Konferencji w rozgrywkach 2022/23 (wygrana gości w Poznaniu 4:1, zwycięstwo "Kolejorza" we Włoszech 3:2).
Lech miał szczęście w losowaniu
Mistrz Polski tym razem powinien mieć łatwiejszą przeprawę. O awans do 1/8 finału powalczy z KuPS Kuopio, które debiutuje w fazie zasadniczej europejskich rozgrywek. Rundę ligową zakończyło na 21. miejscu, czyli o dziesięć pozycji niżej od Lecha.
Poznanianie mają w ostatnich latach "szczęście" do rywali z północnej części Europy w fazie pucharowej. W sezonie 2022/23, zanim odpadli z Fiorentiną, grali w barażu o 1/8 finału LK z Bodoe/Glimt (0:0 i 1:0), a w kolejnej rundzie trafili na Djurgardens IF (2:0 i 3:0).
W starciach z takimi przeciwnikami mają przewagę wynikającą z faktu, że na początku roku piłkarze w Norwegii, Szwecji i Finlandii nie są w rytmie meczowym, bo w krajowych ligach rywalizuje się tam systemem wiosna-jesień. KuPS Kuopio pauzuje od listopada, kiedy zdobyło po raz drugi z rzędu tytuł mistrzowski. Do końca ubiegłego roku piłkarzem KuPS był Piotr Parzyszek. Od 1 stycznia Polak pozostaje bez klubu.
Jagiellonia może trafić na Raków
Dzięki udanym występom w fazie zasadniczej bezpośrednio do 1/8 finału zakwalifikował się Raków Częstochowa. Odpadła natomiast Legia Warszawa.
W przypadku awansu Jagiellonia może trafić na Raków bądź francuski RC Strasbourg, który był najlepszy w fazie ligowej, a Lecha w 1/8 finału czekać mogą potyczki z Szachtarem Donieck bądź Rayo Vallecano.
Polskie kluby zarobiły prawie 25 milionów euro
Liga Konferencji to najniższy szczebel rozgrywek UEFA, ale jest świetną okazją m.in. do zbierania ważnych punktów rankingowych oraz premii finansowych. Głównie dzięki postawie Legii i Jagiellonii, które dotarły w poprzedniej edycji do ćwierćfinału Ligi Konferencji, w sezonie 2026/27 w europejskich pucharach wystąpi po raz pierwszy pięć polskich zespołów, w tym dwa w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.
W tym momencie Polska plasuje się na 11. pozycji w tym zestawieniu, ale bardzo trudno będzie jej w trwającej edycji awansować na 10., która daje automatyczne prawo występu jednego zespołu w Champions League. Poza tym do tej pory w tym sezonie nikt nie punktuje lepiej niż przedstawiciele ekstraklasy znad Wisły, choć już w styczniu - kiedy kolejne spotkania rozegrają drużyny rywalizujące w Lidze Mistrzów i Lidze Europy - zapewne stracą to miano.
Cztery polskie kluby zarobiły w tym cyklu dotychczas łącznie prawie 25 milionów euro za udział w europejskich pucharach. Najwięcej - 7,9 mln - zapewnił sobie Raków Częstochowa. Najmniej - pięć milionów - Legia Warszawa. Finał bieżącej edycji LK zostanie rozegrany 27 maja w Lipsku.