Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Konferencji. Fatalne losowanie Jagiellonii. Lech nie powinien mieć problemu z awansem

16 stycznia 2026, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Liga Konferencji. Fatalne losowanie Jagiellonii. Lech nie powinien mieć problemu z awansem
Liga Konferencji. Fatalne losowanie Jagiellonii. Lech nie powinien mieć problemu z awansem/Shutterstock
Jagiellonia Białystok nie miała szczęścia w losowania. Klub ze stolicy Podlasia trafił chyba najgorzej jak mógł. Podopieczni Adriana Siemieńca w barażach o 1/8 finału Ligi Konferencji zmierzą się z włoską Fiorentiną. Zdecydowanie łatwiejszego przeciwnika w walce o awans ma Lech Poznań, który zagra z fińskim KuPS Kuopio. Mecze zaplanowano na 19 i 26 lutego.

Fiorentina powoli wraca na właściwe tory

Zdecydowanie trudniejsze wydaje się zadanie Jagiellonii, bo zespół z Florencji to m.in. dwukrotny finalista Ligi Konferencji, choć oba mecze o trofeum przegrał: w 2023 roku z West Ham United, a rok później z Olympiakosem Pireus. W ubiegłym roku dotarł do półfinału.

Choć ten sezon jest nieudany dla "Violi", która znajduje się w strefie spadkowej włoskiej Serie A, ostatnio podopieczni trenera Paolo Vanolego zaczynają osiągać wyniki stosowne do swojego potencjału. W minionych pięciu kolejkach ligowych Fiorentina odniosła pierwsze dwa zwycięstwa w tym sezonie - nad Udinese 5:1 i Cremonese 1:0. Ponadto zremisowała u siebie z AC Milan 1:1 i w Rzymie z Lazio 2:2, ale w obu przypadkach prowadziła i rywale ratowali punkt w ostatnich minutach. Fazę ligową Ligi Konferencji Fiorentina zakończyła na 15. pozycji, a Jagiellonia była 17.

Z drużyną z Białegostoku "Viola" nie miała jeszcze okazji grać, za to mecze z polskim rywalem nie są dla niej nowością. W ostatnich latach rozegrała cztery spotkania z Lechem: w sezonie 2015/16 w fazie grupowej Ligi Europy (Lech przegrał u siebie 0:2, ale wygrał na wyjeździe 2:1) oraz w ćwierćfinale Ligi Konferencji w rozgrywkach 2022/23 (wygrana gości w Poznaniu 4:1, zwycięstwo "Kolejorza" we Włoszech 3:2).

Lech miał szczęście w losowaniu

Mistrz Polski tym razem powinien mieć łatwiejszą przeprawę. O awans do 1/8 finału powalczy z KuPS Kuopio, które debiutuje w fazie zasadniczej europejskich rozgrywek. Rundę ligową zakończyło na 21. miejscu, czyli o dziesięć pozycji niżej od Lecha.

Poznanianie mają w ostatnich latach "szczęście" do rywali z północnej części Europy w fazie pucharowej. W sezonie 2022/23, zanim odpadli z Fiorentiną, grali w barażu o 1/8 finału LK z Bodoe/Glimt (0:0 i 1:0), a w kolejnej rundzie trafili na Djurgardens IF (2:0 i 3:0).

W starciach z takimi przeciwnikami mają przewagę wynikającą z faktu, że na początku roku piłkarze w Norwegii, Szwecji i Finlandii nie są w rytmie meczowym, bo w krajowych ligach rywalizuje się tam systemem wiosna-jesień. KuPS Kuopio pauzuje od listopada, kiedy zdobyło po raz drugi z rzędu tytuł mistrzowski. Do końca ubiegłego roku piłkarzem KuPS był Piotr Parzyszek. Od 1 stycznia Polak pozostaje bez klubu.

Jagiellonia może trafić na Raków

Dzięki udanym występom w fazie zasadniczej bezpośrednio do 1/8 finału zakwalifikował się Raków Częstochowa. Odpadła natomiast Legia Warszawa.

W przypadku awansu Jagiellonia może trafić na Raków bądź francuski RC Strasbourg, który był najlepszy w fazie ligowej, a Lecha w 1/8 finału czekać mogą potyczki z Szachtarem Donieck bądź Rayo Vallecano.

Polskie kluby zarobiły prawie 25 milionów euro

Liga Konferencji to najniższy szczebel rozgrywek UEFA, ale jest świetną okazją m.in. do zbierania ważnych punktów rankingowych oraz premii finansowych. Głównie dzięki postawie Legii i Jagiellonii, które dotarły w poprzedniej edycji do ćwierćfinału Ligi Konferencji, w sezonie 2026/27 w europejskich pucharach wystąpi po raz pierwszy pięć polskich zespołów, w tym dwa w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.

W tym momencie Polska plasuje się na 11. pozycji w tym zestawieniu, ale bardzo trudno będzie jej w trwającej edycji awansować na 10., która daje automatyczne prawo występu jednego zespołu w Champions League. Poza tym do tej pory w tym sezonie nikt nie punktuje lepiej niż przedstawiciele ekstraklasy znad Wisły, choć już w styczniu - kiedy kolejne spotkania rozegrają drużyny rywalizujące w Lidze Mistrzów i Lidze Europy - zapewne stracą to miano.

Cztery polskie kluby zarobiły w tym cyklu dotychczas łącznie prawie 25 milionów euro za udział w europejskich pucharach. Najwięcej - 7,9 mln - zapewnił sobie Raków Częstochowa. Najmniej - pięć milionów - Legia Warszawa. Finał bieżącej edycji LK zostanie rozegrany 27 maja w Lipsku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj