Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów. Polaki bramkarz z czystym kontem. Jego drużyna "czarnym koniem" rozgrywek

1 października 2025, 20:38
[aktualizacja 1 października 2025, 21:55]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
https://fobos1.infor.pl/articles?share=1&sortBy=insertTimestamp
https://fobos1.infor.pl/articles?share=1&sortBy=insertTimestamp/East News
Karabach Agdam wyrasta na "czarnego konia" Ligi Mistrzów. Azerski klub w pierwszej kolejce sensacyjnie pokonał na wyjeździe Benfikę Lizbona. W drugiej serii spotkań drużyna, której bramki strzeże Mateusz Kochalski pokonała na własnym stadionie FC Kopenhaga 2:0.

Drużyna Kochalskiego lepsza od faworytów

Kochalski przeszedł z Stali Mielec do azerskiego klubu Karabach Agdam w sierpniu 2024 roku. 25-letni bramkarz dziś na pewno nie żałuje tego kroku. Polak jest podstawowym bramkarzem drużyny, która robi furorę na starcie bieżącej edycji Ligi Mistrzów.

Karabach z Kochalskim w składzie w pierwszej serii gier sensacyjnie wygrał w Lizbonie z miejscową Benfiką 3:2. Azerowie w drugiej kolejce Champions League udowodnili, że to nie był przypadek.

Zoubir i Addai zapewnili wygraną Karabachowi

Na własnym stadionie gościli FC Kopenhaga i znów sprawili niespodziankę. Może nie tego samego kalibru, co pokonanie faworyzowanych Portugalczyków, ale pokonanie Skandynawów również jest sporym sukcesem dla klubu, który debiutuje w Lidze Mistrzów.

Podopieczni Qurbana Qurbanova wynik meczu otworzyli w 28. minucie. Do siatki gości trafił Abdellah Zoubir.

Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego drugą bramkę dla gospodarzy zdobył Emmanuel Addai.

Pewne zwycięstwo Newcastle w Belgii

W drugim środowym meczu Ligi Mistrzów, który rozpoczął się o godz. 18.45 niespodzianki nie było. Newcastle United bez kłopotu poradziło sobie na wyjeździe z Union St.Gilloise. Goście już do przerwy prowadzili 2:0. Pierwszego gola dla "Srok" strzelił Nick Woltemade, a na 2:0 z rzutu karnego podwyższył Anthony Gordon.

Gordon był też autorem trzeciej bramki dla Newcastle. Ponownie ustawił piłkę na jedenastym metrze i znów okazał się bezbłędnym egzekutorem. Wynik meczu na 4:0 dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Harvey Barnes.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Lewandowski uciekł z lotniska w Chicago. Doszło do sporego zamieszania »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj