Inne
Reklama

Teraz nie ma już żadnych przeszkód, aby ta intymna znajomość rozwijała się w najlepsze, bo siatkarz porzucił ligę włoską i od nowego sezonu grać będzie w gdańskim Treflu, a zatem rodzinnym mieście popularnej "Mrówy". Jeśli wyjdą z ukrycia, mogą stać się najbardziej znaną sportową parą w Polsce!

O ich związku wie tylko wąskie grono wtajemniczonych. Jednak nawet oni obawiają się nazywać rzeczy po imieniu. "Dlaczego Magda odwołała ślub? Bo wkrótce do Gdańska przeniesie się jedna z gwiazd polskiego sportu" - powiedziano "Faktowi" w tajemnicy, bez żadnych nazwisk. Nic dziwnego. Kto chciałby narazić się Kadziewiczowi?! To chłop jak dąb (206 centymetrów), o którym można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest barankiem. Zawodnik starannie strzeże swojego życia prywatnego. Nie kryje tylko, że przy każdej sposobności odwiedza córkę Amelię, owoc jego poprzedniego małżeństwa.

"Najdłuższe ramię" polskiego floretu, jak się zwykło mówić o mierzącej blisko 180 centymetrów wzrostu gdańszczance, od dawna miała słabość do sportowców. Była w długoletnim związku z Wojciechem Szuchnickim, obecnie narzeczonym córki byłego prezydenta RP. Za mąż chciała jednak wyjść za faceta, który ze sportem nie miał nic wspólnego. Na 20 września wyznaczona była data ślubu, a niedoszła młoda para zapraszała na tę uroczystość jeszcze tuż przed odlotem Mroczkiewicz do Pekinu. Wielka miłość pokrzyżowała jednak te plany.