Pilch podjął trudną decyzję

Pilch o zawieszeniu kariery poinformował w mediach społecznościowych. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie byłem zmuszony zawiesić swoją sportową działalność w tym sezonie. Była to trudna, ale przemyślana decyzja. Dziękuję Wam za wsparcie i wiadomości - napisał na Instagramie 25-latek.

Reklama

O przyczynach takiej decyzji poinformował Małysz. Pisał mi, że zawiesza skakanie, bo brakuje mu motywacji i potrzebuje odpoczynku - przekazał prezes PZN, a prywatnie wujek skoczka.

Pilch zareagował na słowa Małysza

Słowa byłego mistrza nie spodobały się Pilchowi, który zarzucił Małyszowi kłamstwo. Taka sytuacja nie miała miejsca i jest to nieprawda. Nie mówiłem nic o braku motywacji. Wręcz przeciwnie, miałem bardzo dużą motywację, szczególnie w kontekście tego sezonu i nowego, dobrego sponsora - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" Pilch.

Skoczek przedstawił swoją wersję. Oczywiście chciałem jak najczęściej startować w zawodach. Na treningach dawałem z siebie wszystko. Gdybym rzeczywiście nie miał motywacji, zakończyłbym przed sezonem letnim, który ostatecznie okazał się dla mnie bardzo dobry, ponieważ skończyłem go jako lider klasyfikacji generalnej. Tak jak napisałem w swoim poście, przyczyny były niezależne ode mnie. Gdyby była to kwestia motywacji, napisałbym to wprost. Nie mam nic do ukrycia - zapewnił na łamach "Przeglądu Sportowego Onet" Pilch.

Pilch planuje powrót na skocznię

Pilch nie myśli o końcu kariery. Sportowiec chce odpocząć, a potem wrócić na skocznię. Potrzebuję odpoczynku dla głowy, ale mimo wszystko skoki wciąż są dla mnie bardzo ważne. Trenuję odkąd miałem 6 lat i ciężko jest mi wyobrazić sobie życie bez tego sportu. Dlatego przykro mi słyszeć, że ktoś stwierdza, że nie mam motywacji do czegoś, czemu poświęciłem wszystko. Decyzja o przerwie była dla mnie bardzo ciężka, ale w pewnym momencie człowiek musi popatrzeć na siebie, swoje zdrowie psychiczne i w tym wieku też na finanse. Oczywiście chcę wrócić. Mam nadzieję, że będzie to jeszcze przed sezonem letnim, wiosną. Liczę na to, że wrócę silniejszy - zakończył Pilch.